Pianka samoopalająca to lekki kosmetyk w formie piany, który dzięki substancjom samoopalającym, głównie DHA (dihydroksyacetonowi), barwi wierzchnią warstwę naskórka na złocisty kolor. Marka Vita Liberata zasłynęła piankami o szybkim działaniu, a nazwa jednej z nich obiecuje kolor na dwa, trzy tygodnie. W praktyce trwałość zależy przede wszystkim od tempa złuszczania naskórka i pielęgnacji, a w tej kategorii znajdziesz dziś wiele podobnych produktów. To dobre rozwiązanie dla osób z jasną, wrażliwą skórą, które chcą wyglądać na opalone bez narażania się na promieniowanie UV.
Jak działa pianka samoopalająca
DHA to cukier prosty, który reaguje z aminokwasami w martwych komórkach warstwy rogowej naskórka. W wyniku tej reakcji powstają brązowe barwniki, melanoidyny, nadające skórze kolor opalenizny. Proces nie ma nic wspólnego z melaniną wytwarzaną pod wpływem słońca i nie wymaga ekspozycji na UV. Kolor rozwija się przez kilka godzin i utrzymuje się, dopóki naturalnie nie złuszczy się zabarwiony naskórek.
Wiele pianek zawiera również erytrulozę, która działa podobnie, ale wolniej i daje nieco bardziej czerwonawy odcień, a połączenie obu substancji zwykle zapewnia bardziej naturalny efekt. Często dodaje się też tymczasowy barwnik, tak zwaną bazę koloru, który pozwala zobaczyć, gdzie nałożono produkt. Zmywa się ona przy pierwszym prysznicu, odsłaniając właściwy kolor.
Forma pianki ma swoje zalety: szybko schnie, łatwo się rozprowadza rękawicą i nie klei się tak jak niektóre balsamy. Wymaga jednak sprawnej aplikacji, bo szybkie wysychanie oznacza mniej czasu na korekty.
Przy wyborze pianki zwróć uwagę na odcień. Producenci oferują zwykle kilka wariantów, od jasnego po bardzo ciemny. Przy jasnej karnacji lepiej zacząć od najjaśniejszej wersji i w razie potrzeby nałożyć drugą warstwę następnego dnia, niż od razu uzyskać kolor, który wygląda nienaturalnie. Liczy się też podton: pianki z zielonkawą lub fioletową bazą koloru neutralizują pomarańczowy efekt, który bywa problemem przy samoopalaczach. Warto sprawdzić skład pod kątem składników nawilżających, takich jak aloes, gliceryna czy kwas hialuronowy, bo DHA może lekko wysuszać skórę.
Jak nakładać piankę samoopalającą krok po kroku
- Dzień wcześniej zrób depilację i peeling. Gładka skóra bez martwego naskórka wchłonie kolor równomiernie. Depilacja tuż przed aplikacją może zostawić kropki w ujściach mieszków włosowych.
- Nie nakładaj balsamu przed aplikacją, z wyjątkiem suchych miejsc: łokci, kolan, kostek, nadgarstków i dłoni, na które warto nałożyć cienką warstwę kremu, by nie pociemniały za mocno.
- Użyj rękawicy do aplikacji. Chroni dłonie przed zabarwieniem i pozwala rozprowadzić produkt bez smug.
- Nakładaj okrężnymi ruchami, partia po partii, zaczynając od nóg. Na stopy, dłonie i twarz wystarczy resztka produktu z rękawicy.
- Odczekaj, aż pianka wyschnie, i włóż luźne, ciemne ubranie. Unikaj wody i intensywnego wysiłku przez czas zalecany przez producenta.
- Zmyj bazę koloru pod letnim prysznicem po kilku godzinach, bez żelu z mocnymi detergentami.
Żeby przedłużyć efekt, codziennie nawilżaj skórę, unikaj długich gorących kąpieli, basenów z chlorem i peelingów aż do momentu, gdy chcesz usunąć kolor. Przed kolejną aplikacją usuń resztki starej opalenizny peelingiem, żeby nie powstały plamy. Jeśli kolor zaczyna schodzić nierówno, najczęściej najpierw blednie na dłoniach, stopach i w miejscach ocierania przez ubranie, więc te partie można delikatnie wyrównać niewielką ilością produktu.
Samoopalacz a ochrona przed słońcem i alternatywy
Bardzo ważne: opalenizna z pianki nie chroni przed słońcem. Skóra wygląda na opaloną, ale nie ma żadnej dodatkowej ochrony przed UV. Na plaży i w czasie codziennych aktywności na zewnątrz nadal trzeba stosować filtr. Szczególnie twarz potrzebuje codziennej ochrony, a wybierając produkt, warto przejrzeć kremy i żele z wysokim filtrem do twarzy, które nie rolują się na makijażu i samoopalaczu.
Pojawiają się też doniesienia, że skóra świeżo pokryta DHA może być przez krótki czas bardziej podatna na powstawanie wolnych rodników pod wpływem słońca. To kolejny powód, by po aplikacji samoopalacza nie rezygnować z kremu z filtrem i nie traktować złocistego koloru jako zaproszenia do dłuższego leżenia na słońcu. Samoopalacz bywa za to rozsądnym wyborem dla osób, które chcą zrezygnować z opalania i solarium, bo pozwala uzyskać efekt koloru bez promieniowania, które przyspiesza fotostarzenie i zwiększa ryzyko nowotworów skóry.
Przy samej aplikacji warto zachować kilka zasad bezpieczeństwa. Pianki i balsamy są pod tym względem wygodniejsze niż mgiełki, bo nie tworzą aerozolu, którego nie powinno się wdychać. Produktu nie nakłada się w okolice oczu, na usta i błony śluzowe, a na podrażnioną, świeżo ogoloną lub zranioną skórę lepiej poczekać kilka dni. Osoby w ciąży, które chcą stosować samoopalacz, mogą dla pewności zapytać o to lekarza prowadzącego.
Alternatywą dla pianek są inne formy samoopalaczy:
- balsamy stopniowo brązujące, które budują kolor przez kilka dni i dają subtelny efekt,
- krople samoopalające, które dodaje się do kremu lub serum, co pozwala regulować intensywność,
- mgiełki samoopalające, wygodne do aplikacji na plecy,
- bronzery i rozświetlacze do ciała, które działają jak makijaż i zmywają się wodą.
Osoby z bardzo wrażliwą skórą lub alergią powinny przed pierwszym użyciem zrobić test na małym fragmencie skóry. Samoopalacze mogą też nieprzyjemnie pachnieć kilka godzin po aplikacji, co wynika z reakcji DHA z białkami naskórka, a nie z jakości produktu.
Jeśli interesuje cię ten temat, przeczytaj, jak działa bronzer do ciała, o tym, czy działa olej karotenowy na opaleniznę, i o balsamie brązującym dającym opaleniznę bez słońca. Więcej tekstów znajdziesz w kategorii pielęgnacja ciała.
Najczęstsze pytania
Jak długo utrzymuje się opalenizna z pianki?
Zwykle od kilku dni do około dwóch tygodni, w zależności od produktu, tempa złuszczania naskórka i pielęgnacji. Regularne nawilżanie przedłuża efekt.
Czy samoopalacz chroni przed słońcem?
Nie. Kolor uzyskany dzięki DHA nie daje ochrony przed UV, dlatego nadal trzeba stosować krem z filtrem SPF.
Jak usunąć smugi po samoopalaczu?
Pomaga delikatny peeling, kąpiel i nałożenie produktu z kwasami lub specjalnego preparatu do usuwania samoopalacza. Świeże smugi łatwiej usunąć niż utrwalone.