Jak rozpoznać naturalny kosmetyk? Najpewniejszym sygnałem jest certyfikat niezależnej organizacji oraz skład, w którym dominują składniki pochodzenia roślinnego, mineralnego lub uzyskane z nich w łagodnych procesach. Samo słowo naturalny na opakowaniu nie jest prawnie zdefiniowane, dlatego warto umieć sprawdzić, co kryje się za deklaracją producenta.
Certyfikaty i deklaracje na opakowaniu
Na kosmetykach naturalnych spotkasz znaki organizacji certyfikujących, takich jak COSMOS (wydawany m.in. przez Ecocert i Soil Association), NATRUE czy ICEA. Każda z nich ma własny standard, ale łączy je kilka zasad: ograniczenie składników syntetycznych, lista dozwolonych konserwantów, wymogi dotyczące procesów produkcji i opakowań, a w przypadku oznaczenia organic także minimalny udział składników z upraw ekologicznych.
Częstą deklaracją jest też procent składników pochodzenia naturalnego, np. 95 lub 98 procent. Taka informacja bywa liczona według normy ISO 16128, w której pochodzenie naturalne obejmuje również wodę i składniki przetworzone. To przydatna wskazówka, ale nie to samo co certyfikat. Kosmetyki wegańskie to z kolei produkty bez składników odzwierzęcych, co nie przesądza, czy są naturalne.
Warto też odróżnić kosmetyk naturalny od kosmetyku z dodatkiem składników naturalnych. Produkt, którego opakowanie zdobią zioła i owoce, może zawierać ekstrakt roślinny w śladowej ilości na samym końcu składu. Coraz więcej dużych marek wprowadza osobne linie oparte na standardach kosmetyków naturalnych, obejmujące produkty do oczyszczania twarzy, makijażu i pielęgnacji ciała. Dla konsumenta to dobra wiadomość, bo naturalne formuły stały się łatwiej dostępne, ale nadal trzeba czytać etykiety.
Jak czytać skład i na co uważać
- Kolejność składników: w INCI są ułożone od największego do najmniejszego udziału (poniżej 1 procenta kolejność może być dowolna).
- Nazwy łacińskie: składniki roślinne zapisuje się łacińską nazwą rośliny, np. Aloe Barbadensis Leaf Juice.
- Substancje myjące: w naturalnych produktach do oczyszczania częste są glukozydy i betainy.
- Alergeny zapachowe: linalool, limonene, citral czy geraniol pochodzą często z olejków eterycznych i muszą być wymienione w składzie, jeśli przekraczają określone stężenie.
Naturalny nie znaczy automatycznie łagodny. Olejki eteryczne i ekstrakty roślinne mogą uczulać, a kosmetyki z krótkim systemem konserwującym szybciej się psują, dlatego trzeba przestrzegać terminu przydatności po otwarciu. Przy skórze atopowej, alergiach i trądziku liczy się przede wszystkim tolerancja konkretnego produktu, a nie jego pochodzenie. W kosmetykach do makijażu naturalne formuły opierają się na pigmentach mineralnych i olejach roślinnych, co bywa korzystne przy cerze wrażliwej, ale wymaga dokładnego demakijażu. Dobrym nawykiem jest też zapisywanie na opakowaniu daty otwarcia i przechowywanie kosmetyków naturalnych z dala od wilgoci i słońca, bo zmiana zapachu, koloru lub rozwarstwienie się kremu to sygnał, że produkt nie nadaje się już do użycia.
Osoby z reaktywną cerą znajdą więcej wskazówek w tekście o tym, na co uważać w składzie naturalnych kosmetyków przy cerze wrażliwej, a łagodne mycie twarzy opisaliśmy przy temacie delikatnej pianki z organicznym ekstraktem. Kolejne porady znajdziesz w dziale pielęgnacja twarzy.
Najczęstsze pytania
Czy kosmetyk naturalny musi mieć certyfikat?
Nie musi, bo termin nie jest prawnie zdefiniowany. Certyfikat jest jednak najpewniejszym potwierdzeniem, że produkt spełnia określony standard.
Czy kosmetyki naturalne są bezpieczniejsze dla alergików?
Niekoniecznie. Mogą zawierać olejki eteryczne i ekstrakty roślinne, które uczulają. Alergicy powinni zwracać uwagę na konkretne składniki.