Kolejność kosmetyków do ciała: peeling, balsam i olejek po kąpieli

Kolejność kosmetyków do ciała ma znaczenie, bo od niej zależy, czy produkty zadziałają tak, jak powinny. Zasada jest prosta: najpierw oczyszczanie i złuszczanie, potem formuły najlżejsze, wodne, a na końcu najbogatsze, olejowe, które zatrzymują nawilżenie w skórze. Taki porządek sprawdza się zarówno przy szybkim prysznicu, jak i podczas dłuższego wieczoru z pielęgnacją.

Kolejność kosmetyków do ciała krok po kroku

  1. Mycie. Łagodny żel, krem lub olejek myjący i letnia woda. Gorąca kąpiel wysusza skórę, a kolejne kosmetyki musiałyby potem nadrabiać straty.
  2. Peeling. Na wilgotną, umytą skórę, raz lub dwa razy w tygodniu, z dokładnym spłukaniem. Jak działa peeling solny do ciała i na które partie się nadaje, opisujemy osobno. Bezpośrednio po peelingu nie nakładaj kosmetyków z kwasami ani rozgrzewających.
  3. Osuszanie. Odciśnij skórę ręcznikiem zamiast ją trzeć. Lekko wilgotna skóra lepiej przyjmuje kolejną warstwę.
  4. Produkt do zadań specjalnych. Serum lub koncentrat ujędrniający, na rozstępy czy na przebarwienia nakładaj jako pierwszy, tylko na wybrane partie, by miał bezpośredni kontakt ze skórą. Najlepiej łączyć go z krótkim masażem; o tym, jak wspierać skórę, która straciła napięcie po utracie wagi, piszemy w tekście o pielęgnacji jędrnej skóry po schudnięciu.
  5. Balsam lub mleczko. Na całe ciało. Zawiera wodę i składniki ją wiążące, takie jak gliceryna czy mocznik.
  6. Olejek lub masło. Na końcu, zwłaszcza na suche miejsca: łokcie, kolana i łydki. Tworzy warstwę ograniczającą odparowanie wody. Przy skórze normalnej często wystarczy sam balsam.
  7. Dezodorant i perfumy. Gdy kosmetyki się wchłoną. Dezodorant nakładaj na suchą skórę pach.

Plan warto dopasować do pory dnia i rodzaju skóry. Rano wystarczy lekki balsam, który szybko się wchłania i nie zostawia śladów na ubraniu, a bogatsze warstwy i serum lepiej przenieść na wieczór. Skóra bardzo sucha najwięcej zyskuje, gdy balsam lub emolient trafi na nią w ciągu kilku minut po kąpieli; przy atopowym zapaleniu skóry plan pielęgnacji dobrze ustalić z dermatologiem. Przy skłonności do wyprysków na plecach lepiej sprawdzają się lekkie mleczka i żele, a olejki można zostawić na nogi i ręce.

Wyjątki i najczęstsze pomyłki

Olejek można też nałożyć na mokrą skórę jeszcze pod prysznicem i lekko odcisnąć ręcznikiem, co jest wygodne dla osób, które nie lubią balsamów. Rano, przed wyjściem na słońce, ostatnią warstwą na odsłoniętych partiach ma być kosmetyk z filtrem, a nie olejek. Samoopalacz nakłada się na skórę czystą i suchą, bez wcześniejszych warstw, z wyjątkiem odrobiny balsamu na łokciach, kolanach i kostkach.

Częstym błędem jest nakładanie trzech bogatych produktów naraz: skóra ich nie przyjmie, a nadmiar zostaje na ubraniu i może sprzyjać wypryskom na plecach czy dekolcie. Pełną sekwencję warto zostawić na spokojniejszy wieczór, kiedy można dorzucić też nocną kurację dłoni w rękawiczkach, a na co dzień ograniczyć się do dwóch, trzech kroków. Nowe produkty wprowadzaj pojedynczo, by w razie zaczerwienienia czy swędzenia wiedzieć, który z nich szkodzi. Jeśli podrażnienie nie mija po odstawieniu kosmetyku, pokaż skórę dermatologowi. Więcej porad znajdziesz w dziale pielęgnacja ciała.

Najczęstsze pytania

Co nałożyć najpierw: balsam czy olejek?

Najpierw balsam, który dostarcza wodę, a potem olejek, który ogranicza jej odparowanie. Olejek można też nałożyć na mokrą skórę zamiast balsamu.

Czy po peelingu trzeba używać balsamu?

Warto, bo złuszczona skóra łatwiej traci wodę. Wystarczy lekki balsam lub mleczko nałożone na lekko wilgotną skórę.