Wiosenna pielęgnacja twarzy polega przede wszystkim na odciążeniu skóry po zimie: zamianie bogatych, tłustych kremów na lżejsze formuły, łagodnym złuszczeniu zrogowaciałego naskórka i konsekwentnym stosowaniu filtra przeciwsłonecznego. Po miesiącach suchego powietrza z kaloryferów i mrozu cera bywa szara, odwodniona i skłonna do podrażnień, dlatego zmiany warto wprowadzać stopniowo, a nie wszystkie naraz.
Co zmienić w pielęgnacji wiosną
- Krem: gęste kremy ochronne z dużą ilością maseł zastąp emulsją lub żelem-kremem z humektantami, np. gliceryną i kwasem hialuronowym. Przy cerze suchej możesz zostawić bogatszy krem na noc.
- Złuszczanie: wprowadź delikatny peeling enzymatyczny lub kwasy w niskim stężeniu, najlepiej wieczorem i nie częściej niż jeden lub dwa razy w tygodniu. Kwasy zwiększają wrażliwość na słońce, więc w dzień konieczny jest filtr.
- Filtr SPF: wiosenne słońce jest już na tyle silne, że krem z filtrem SPF 30 lub 50 powinien być stałym, porannym krokiem pielęgnacji, niezależnie od pogody.
- Antyoksydanty: serum z witaminą C, niacynamidem lub ekstraktami roślinnymi wspiera skórę w ochronie przed stresem oksydacyjnym i dodaje jej blasku.
- Oczyszczanie: przy cerze mieszanej i tłustej, która wiosną zaczyna produkować więcej sebum, przyda się łagodny żel, a nie agresywne, wysuszające preparaty.
Wiele osób sięga w tym czasie po kosmetyki naturalne i ziołowe, np. z linii inspirowanych spa czy z syberyjskimi ekstraktami. Mogą być przyjemnym uzupełnieniem rutyny, ale olejki eteryczne i intensywne kompozycje zapachowe bywają drażniące dla cery wrażliwej, więc nowości zawsze testuj na małym fragmencie skóry.
Zmiany najlepiej wprowadzać po jednej co tydzień lub dwa. Gdy skóra zareaguje zaczerwienieniem, wysypką albo pieczeniem, łatwiej wtedy ustalić, który produkt jest przyczyną. Wiosna to także okres, w którym nasilają się objawy alergii sezonowych, a zaczerwienienie wokół nosa i oczu bywa wynikiem kataru siennego, nie kosmetyku. Jeśli podrażnienia nie mijają mimo uproszczenia pielęgnacji, warto skonsultować je z dermatologiem lub alergologiem.
Lżejsza kolorówka na cieplejsze dni
Zmiana pory roku to też dobry moment na przejrzenie kosmetyczki z kolorówką. Kryjące podkłady można zastąpić kremem BB lub CC, a pudrowe róże kremowymi, które lepiej stapiają się ze skórą. Przy okazji warto wyrzucić tusze do rzęs i eyelinery otwarte dawniej niż kilka miesięcy temu, bo z czasem rozwijają się w nich drobnoustroje. Umyj też pędzle i gąbeczki ciepłą wodą z łagodnym mydłem, a potem wysusz je na płasko, by woda nie dostała się do skuwki.
Nie każdy zimowy nawyk trzeba porzucać od razu, zwłaszcza że marcowe i kwietniowe poranki bywają jeszcze mroźne. Szorstkie łokcie, pięty i przesuszone policzki mogą nadal potrzebować składników zmiękczających; o tym, jakie stężenie wybrać, piszemy w tekście o kremie z mocznikiem do twarzy i ciała. Z kolei na cieplejsze tygodnie przyda się lekki, kojący żel, a jego działanie wyjaśniamy w poradniku o tym, jak wykorzystać aloes w pielęgnacji twarzy i ciała. Więcej porad sezonowych znajdziesz w dziale pielęgnacja twarzy.