Kosmetyki z syberyjskimi ziołami to produkty, które opierają się na roślinach z chłodnego klimatu północy: rokitniku, cedrze syberyjskim, jałowcu, dzikiej róży, rumianku czy brzozie. Mogą być dobrym uzupełnieniem pielęgnacji ciała, ale o ich wartości decyduje cały skład, a nie sama obietnica naturalności na opakowaniu. Przed wyborem warto więc wiedzieć, co oznaczają poszczególne surowce i jak czytać listę INCI.
Jakie surowce znajdziesz w kosmetykach z syberyjskimi ziołami
- Olej z rokitnika (Hippophae Rhamnoides Oil): bogaty w karotenoidy i nienasycone kwasy tłuszczowe, ma intensywnie pomarańczowy kolor. Dobrze sprawdza się w balsamach i masłach do skóry suchej. W wysokim stężeniu może lekko barwić tkaniny.
- Olej z orzeszków cedru syberyjskiego: lekki emolient, który zmiękcza skórę i wspiera barierę lipidową.
- Jałowiec, jodła, sosna: zwykle w formie olejków eterycznych, nadają zapach i odświeżają. U osób z wrażliwą skórą mogą uczulać.
- Dzika róża, rumianek, nagietek: ekstrakty o działaniu łagodzącym, częste w żelach i kremach do ciała.
- Błoto i glinki: używane w maskach i okładach na ciało, przede wszystkim jako składnik oczyszczający.
Jak czytać skład i na co uważać
Nazwa serii i grafika z tajgą nie mówią nic o tym, ile w produkcie jest wyciągów roślinnych. Składniki w INCI podaje się od największego do najmniejszego stężenia, więc jeśli ekstrakty pojawiają się na samym końcu listy, za kompozycją zapachową, ich udział jest symboliczny. Inaczej jest z olejami: jeśli olej z rokitnika lub cedru stoi w pierwszej piątce składników, można spodziewać się wyraźnego efektu natłuszczenia i zmiękczenia skóry. Warto sprawdzić, czy baza myjąca jest łagodna i czy produkt ma humektanty, na przykład glicerynę. Kosmetyki naturalne nie są automatycznie bezpieczniejsze dla alergików: olejki eteryczne zawierają związki zapachowe, które mogą uczulać, dlatego przy skłonności do podrażnień lepiej wykonać próbę na niewielkim fragmencie skóry.
Osobną kwestią jest pochodzenie produktu. Kosmetyk sprzedawany w Unii Europejskiej powinien mieć pełny skład w alfabecie łacińskim, dane osoby odpowiedzialnej i datę minimalnej trwałości lub symbol okresu przydatności po otwarciu. Brak tych informacji to sygnał, by zrezygnować z zakupu.
Produkty z dużą ilością olejów roślinnych są też wrażliwe na przechowywanie. Olej z rokitnika czy z orzeszków cedru utlenia się pod wpływem ciepła i światła, a zjełczały kosmetyk ma zmieniony, ostry zapach i może podrażniać. Dlatego masła i balsamy warto trzymać z dala od kaloryfera i zużyć w terminie podanym przy symbolu otwartego słoiczka.
Dla kogo są takie kosmetyki
Bogate masła i balsamy z olejami roślinnymi najlepiej odnajdą się w pielęgnacji skóry suchej i szorstkiej, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy ogrzewanie wysusza powietrze. Żele z ekstraktami ziołowymi i wyraźnym zapachem iglastym spodobają się osobom, które lubią aromatyczne kąpiele. Przy skórze atopowej, alergicznej lub z egzemą lepiej wybierać produkty bezzapachowe o krótkim składzie, a w razie nasilonych objawów skonsultować pielęgnację z dermatologiem.
Inspiracje tradycją ziołową łatwo połączyć z domowymi rytuałami: aromatycznym lawendowym masłem do ciała po kąpieli albo naturalnymi kosmetykami w saszetkach, które pozwalają przetestować nowy produkt przed kupnem dużego opakowania. Więcej o składnikach pielęgnujących skórę ciała przeczytasz w dziale pielęgnacja ciała.