Tag: sls

  • Kosmetyki inspirowane naturą a naturalne: jak czytać etykiety

    Kosmetyki inspirowane naturą to produkty, które zawierają ekstrakty roślinne i łagodne substancje myjące, ale nie muszą spełniać wymogów stawianych kosmetykom naturalnym lub organicznym. Dobrym przykładem była linia Tołpa Nature Story, której nazwa sugerowała naturalność, choć w praktyce chodziło o konwencjonalne formuły z wyciągami z roślin, a nie o certyfikowane kosmetyki naturalne. Takie kosmetyki mogą być bardzo dobre i dobrze tolerowane przez skórę, warto jednak wiedzieć, czego się po nich spodziewać i jak czytać ich etykiety.

    Naturalny, inspirowany naturą, z ekstraktem: czym się różnią

    Określenie kosmetyk naturalny nie jest w Unii Europejskiej prawnie zdefiniowane, dlatego producenci mogą używać go dość swobodnie. Bardziej wiarygodną wskazówką są certyfikaty niezależnych organizacji, takie jak COSMOS (Ecocert, Soil Association), NATRUE czy BDIH. Określają one minimalny udział składników pochodzenia naturalnego, listę dozwolonych konserwantów oraz wymogi dotyczące upraw ekologicznych. Logo certyfikatu na opakowaniu oznacza, że formułę zweryfikowała zewnętrzna jednostka, a nie tylko dział marketingu producenta.

    Kosmetyk inspirowany naturą lub zawierający ekstrakt roślinny to zwykle konwencjonalna formuła wzbogacona wyciągami z roślin. Może zawierać syntetyczne emolienty, silikony, kompozycje zapachowe i klasyczne konserwanty. Nie jest to wada sama w sobie: wiele syntetycznych składników jest dobrze przebadanych, stabilnych i łagodnych dla skóry.

    Na co patrzeć w składzie

    • Kolejność składników INCI: składniki podawane są w kolejności malejącej zawartości, więc ekstrakt roślinny na samym końcu listy występuje w niewielkiej ilości.
    • Substancje myjące: brak SLS to plus dla skóry suchej i wrażliwej, ale łagodne bywają też inne detergenty, np. glukozydy czy betainy.
    • Kompozycja zapachowa i olejki eteryczne: w kosmetykach roślinnych często jest ich sporo, a to jedna z częstszych przyczyn alergii kontaktowych.
    • Konserwanty: ich obecność nie jest powodem do obaw, bo chronią produkt przed rozwojem drobnoustrojów; problemem jest raczej ich brak w formule wodnej.

    Warto też pamiętać, że naturalne pochodzenie składnika nie przesądza o jego łagodności. Olejki eteryczne z cytrusów, mięty czy goździków są w pełni naturalne, a mimo to mogą podrażniać skórę wrażliwą. Z kolei syntetyczne składniki, takie jak pantenol, niacynamid czy ceramidy, są zwykle bardzo dobrze tolerowane. Przy wyborze kosmetyku lepiej więc kierować się potrzebami własnej cery i krótką, czytelną listą składników niż samym hasłem na opakowaniu.

    Rosyjskie i wschodnioeuropejskie marki ziołowe to kolejny przykład kosmetyków silnie kojarzonych z naturą; ich mocne i słabe strony opisujemy w tekście o rosyjskich kosmetykach naturalnych. Dobrym przykładem składnika obecnego zarówno w kosmetykach certyfikowanych, jak i konwencjonalnych, jest olej z dzikiej róży: jego jakość zależy od sposobu tłoczenia i przechowywania, a nie od hasła na etykiecie. Więcej o tym, jak stosować olej z dzikiej róży w pielęgnacji twarzy, piszemy osobno. Przy każdym nowym produkcie zaczynaj od próby na małym fragmencie skóry, np. na linii żuchwy, i obserwuj ją przez dobę lub dwie. Więcej porad o świadomym wyborze pielęgnacji znajdziesz w dziale pielęgnacja twarzy.