Krem rozświetlający to kosmetyk pielęgnacyjny z dodatkiem drobinek odbijających światło, który nadaje skórze subtelny blask bez nakładania osobnego rozświetlacza. Do tej kategorii należy złoty jedwab do twarzy i dekoltu łotewskiej marki Stenders, w którym rolę drobinek pełnią m.in. płatki 24-karatowego złota. Taki krem może zastąpić rozświetlacz w makijażu dziennym, ale efekt jest delikatniejszy, a pielęgnacyjne działanie zależy bardziej od reszty składu niż od samego złota.
Co daje krem rozświetlający
Za blask odpowiadają przede wszystkim pigmenty perłowe: mika pokryta dwutlenkiem tytanu lub tlenkami żelaza, czasem syntetyczna mika lub borokrzemiany. Drobinki układają się na powierzchni skóry i odbijają światło, przez co cera wygląda na wypoczętą, a drobne nierówności są mniej widoczne. To efekt optyczny, który znika po zmyciu kosmetyku.
Złoto w kosmetykach ma przede wszystkim znaczenie wizualne i marketingowe. Płatki lub koloidalne złoto dodają kremowi luksusowego wyglądu i blasku. Producenci przypisują mu działanie przeciwutleniające i poprawiające jędrność, jednak dowodów na to, że złoto stosowane miejscowo w kremie odmładza skórę, jest niewiele. Warto więc patrzeć na pozostałe składniki: to one decydują o nawilżeniu i odżywieniu. W kremach tego typu szukaj m.in.:
- humektantów, np. gliceryny, kwasu hialuronowego, pantenolu,
- emolientów i olejów roślinnych, które wygładzają i zabezpieczają skórę,
- przeciwutleniaczy, np. witaminy E i C, ekstraktów roślinnych bogatych w polifenole,
- składników wspierających barierę, np. niacynamidu, ceramidów, skwalanu.
Określenie jedwab w nazwie kremu odnosi się zwykle do lekkiej, gładkiej konsystencji lub do dodatku protein jedwabiu, które tworzą na skórze cienki, wygładzający film.
Dla kogo krem rozświetlający i jak go stosować
Krem z drobinkami sprawdzi się u osób, które lubią naturalny makijaż albo w ogóle się nie malują, a chcą, by cera wyglądała świeżo. Dobrze wygląda na skórze suchej i normalnej, która z natury jest matowa. Przy cerze tłustej i mieszanej drobinki mogą podkreślić błyszczenie strefy T i rozszerzone pory, więc lepiej nakładać krem tylko na kości policzkowe i dekolt. Ostrożność warto zachować także przy wyraźnej teksturze skóry, np. bliznach potrądzikowych, które blask uwydatnia.
- Oczyść twarz i nałóż serum, jeśli go używasz.
- Nabierz niewielką ilość kremu, rozgrzej go w palcach i rozprowadź na twarzy, szyi i dekolcie.
- Przy chęci mocniejszego efektu dołóż odrobinę na szczyty kości policzkowych, łuk brwiowy i grzbiet nosa, czyli tam, gdzie zwykle nakłada się rozświetlacz.
- Rano nałóż filtr SPF. Krem rozświetlający rzadko zawiera wystarczającą ochronę przed słońcem, a ochrona dekoltu jest tak samo ważna jak twarzy.
- Krem można też dodać do podkładu w proporcji jeden do jednego, by uzyskać lżejsze krycie i efekt zdrowej skóry.
Na noc lepiej wybrać krem bez drobinek. Pigmenty perłowe nie szkodzą skórze, ale w nocy nie mają żadnej funkcji, a bogatsza formuła lepiej zregeneruje cerę. Przykładem takiej pielęgnacji jest krem do twarzy na noc dla cery suchej, a skórze dojrzałej przyda się odżywczy krem na noc po 35. roku życia.
Rozświetlenie szyi i dekoltu
Kremy rozświetlające do twarzy i dekoltu mają tę zaletę, że wyrównują wygląd skóry w miejscu, gdzie kończy się makijaż. Skóra dekoltu jest cienka, ma mniej gruczołów łojowych i szybko pokazuje oznaki przesuszenia, plamki posłoneczne i drobne zmarszczki. Subtelny blask odwraca od nich uwagę, ale pielęgnacyjnie najważniejsze są tu nawilżenie, przeciwutleniacze i codzienny filtr. Krem z drobinkami warto nakładać ruchem od dołu ku górze, aż po linię żuchwy, by nie było widocznej granicy między twarzą a szyją.
Najczęstsze błędy
- Za duża ilość. Nadmiar drobinek sprawia, że skóra wygląda na tłustą zamiast promiennej.
- Krem rozświetlający pod mocno kryjący, matowy podkład. Drobinki znikną pod warstwą makijażu, a podkład może się gorzej trzymać.
- Rezygnacja z filtra. Blask nie chroni przed słońcem, a dekolt łatwo się przebarwia.
- Nakładanie na łuszczącą się skórę. Drobinki osiadają na suchych skórkach i je podkreślają. Lepiej najpierw zadbać o nawilżenie i łagodne złuszczanie.
Na co zwracać uwagę przy wyborze kremu rozświetlającego
- Wielkość drobinek. Im drobniejsze, tym bardziej naturalny efekt. Duże, widoczne płatki wyglądają efektownie w słoiczku, ale na twarzy mogą dawać efekt brokatu.
- Kolor blasku. Złocisty i brzoskwiniowy pasuje do ciepłej karnacji i opalonej skóry, perłowy i różowy do chłodnej i jasnej. Złe dopasowanie daje szarawy lub sztuczny efekt.
- Formuła. Lekka emulsja lub żel sprawdza się latem i przy cerze mieszanej, bogatszy krem przy skórze suchej.
- Zapach. Kremy z segmentu luksusowego często są intensywnie perfumowane. Osoby ze skórą wrażliwą powinny sprawdzić, czy kompozycja zapachowa nie jest wysoko w składzie.
- Ochrona przeciwsłoneczna. Jeśli krem ma SPF, to plus, ale do pełnej ochrony potrzeba nałożyć go w odpowiedniej ilości, dlatego na dłuższe przebywanie na słońcu i tak przyda się osobny filtr.
Alternatywą w tej samej kategorii są baza rozświetlająca pod makijaż, rozświetlające serum lub krople, które dodaje się do kremu albo podkładu, krem BB lub CC z drobinkami oraz suchy olejek z perłowymi pigmentami do dekoltu i ramion. Kto chce uzyskać blask bez drobinek, może postawić na dobre nawilżenie i łagodne złuszczanie, bo gładka, nawilżona skóra naturalnie lepiej odbija światło. Więcej poradników o kremach i pielęgnacji twarzy znajdziesz w kategorii pielęgnacja twarzy.
Najczęstsze pytania
Czy złoto w kremie odmładza skórę?
Nie ma mocnych dowodów, że złoto w kremie odmładza skórę. Daje głównie efekt wizualny, a za pielęgnację odpowiadają pozostałe składniki formuły.
Czy krem rozświetlający zastąpi rozświetlacz?
W makijażu dziennym często tak, bo daje subtelny blask. Na wieczór i do zdjęć klasyczny rozświetlacz nałożony punktowo daje wyraźniejszy efekt.
Czy krem z drobinkami nadaje się do cery tłustej?
Lepiej stosować go punktowo, na kości policzkowe, bo na całej twarzy drobinki mogą podkreślić błyszczenie i rozszerzone pory.