Krem ochronny na mróz to bogaty kosmetyk z dużą ilością lipidów, który tworzy na skórze warstwę ograniczającą utratę wody i chroniącą przed zimnem i wiatrem. Nakłada się go na twarz przed wyjściem z domu, gdy temperatura spada w pobliże zera i poniżej. Zimowy zestaw warto uzupełnić o balsam do ust, krem do rąk i bogatszy balsam do ciała. Takie kosmetyki znajdziesz zarówno w liniach aptecznych, jak i wśród drogeryjnych klasyków, od wazeliny po kremy z lanoliną i masłami roślinnymi.
Co mróz robi ze skórą
Niska temperatura i suche powietrze to dla skóry podwójne obciążenie. Na zewnątrz zimno obkurcza naczynia krwionośne, przez co skóra jest gorzej odżywiona, a gruczoły łojowe produkują mniej sebum. Wiatr dodatkowo przyspiesza odparowywanie wody z naskórka. W ogrzewanych pomieszczeniach wilgotność powietrza spada, często poniżej poziomu komfortowego dla skóry. Do tego dochodzą gwałtowne zmiany temperatury przy wchodzeniu i wychodzeniu z budynków, które obciążają naczynka.
Skutki są dobrze znane: ściągnięcie, łuszczenie, zaczerwienienie, pieczenie, pękające usta i dłonie, a u osób z cerą naczynkową nasilenie rumienia. Osoby z atopowym zapaleniem skóry często mają zimą zaostrzenia. W skrajnych przypadkach, przy długim przebywaniu na mrozie i wietrze, może dojść do odmrożeń, które wymagają pomocy medycznej, nie kosmetyków.
Jak działa krem ochronny na mróz
Zwykły krem nawilżający to najczęściej emulsja typu olej w wodzie, w której przeważa woda. Na mrozie i wietrze woda z takiego kremu szybko odparowuje, a cienka warstwa lipidów nie wystarcza, by zatrzymać wilgoć w naskórku. Krem ochronny ma inną budowę: często jest to emulsja typu woda w oleju albo bezwodna maść, w której przeważają składniki tłuszczowe. Tworzy na skórze barierę okluzyjną, która spowalnia utratę wody i osłania naskórek przed wiatrem.
Składniki, których warto szukać
- Wazelina i parafina. Najsilniejsze składniki okluzyjne. Są obojętne dla skóry i rzadko uczulają, choć niektórym nie odpowiada ich tłusty film.
- Lanolina. Tłuszcz z wełny owczej, bardzo skuteczny przy pękającej skórze dłoni i ust. Może uczulać osoby wrażliwe.
- Masła roślinne: shea, kakaowe, mango. Natłuszczają i zmiękczają skórę.
- Oleje roślinne i skwalan. Uzupełniają lipidy naskórka, są lżejsze od maseł.
- Woski: pszczeli, candelilla, carnauba. Zwiększają trwałość warstwy ochronnej, szczególnie w balsamach do ust.
- Ceramidy i cholesterol. Odbudowują barierę naskórka od środka.
- Pantenol, alantoina, gliceryna. Łagodzą i nawilżają.
- Dimethicone. Silikon tworzący oddychającą warstwę ochronną, częsty w kremach do rąk.
Tradycyjnym wzorem kremu ochronnego jest cold cream, czyli krem na bazie wosku, olejów i wody, który przy nakładaniu daje uczucie chłodu, a potem zostawia na skórze ochronny film. Współczesne kremy ochronne na zimę często nawiązują do tej receptury.
Jak stosować krem ochronny krok po kroku
- Rano oczyść twarz łagodnie. Zimą przy cerze suchej wystarczy przemycie wodą lub delikatną emulsją.
- Nałóż serum lub tonik nawilżający. Humektanty dostarczą wody, którą krem później zatrzyma. Dobrze sprawdzi się łagodny tonik do twarzy z ekstraktami roślinnymi.
- Nałóż zwykły krem nawilżający, jeśli skóra go potrzebuje, i daj mu się wchłonąć.
- Na koniec nałóż krem ochronny, około 15-30 minut przed wyjściem na mróz, cienką warstwą na policzki, nos, czoło i brodę, czyli miejsca najbardziej wystawione na zimno.
- Nie zapominaj o filtrze. Zimowe słońce, zwłaszcza odbite od śniegu w górach, może poparzyć skórę. Wiele kremów ochronnych nie ma filtra, więc przy dłuższym przebywaniu na zewnątrz warto nałożyć krem z SPF przed kremem ochronnym albo wybrać produkt łączący obie funkcje.
- Po powrocie do domu nie trzeba od razu zmywać kremu. Wieczorem usuń go olejkiem lub emulsją do demakijażu i umyj twarz łagodnym żelem.
Na noc zimą dobrze sprawdza się bogaty krem do cery suchej, a raz lub dwa razy w tygodniu odżywcza maska. Pomysły na intensywne nawilżenie w tym sezonie opisujemy też przy okazji zimowej maseczki nawilżającej.
Krem ochronny a makijaż
Tłusta warstwa ochronna i makijaż nie zawsze się lubią. Jeśli zimą malujesz twarz, nałóż krem ochronny cienko i odczekaj kilkanaście minut, a nadmiar odciśnij chusteczką. Lepiej wtedy sprawdzają się podkłady kremowe i nawilżające niż matujące, które na suchej skórze podkreślają skórki. Puder warto ograniczyć do strefy T. Alternatywą jest nałożenie kremu ochronnego tylko na miejsca najbardziej narażone, np. kości policzkowe i nos, i ponowne nałożenie go w ciągu dnia przed dłuższym wyjściem na zewnątrz. Wieczorem, przy demakijażu, olejek lub balsam dobrze rozpuszcza zarówno makijaż, jak i warstwę ochronną.
Warto też pamiętać, że krem ochronny nie ogrzewa skóry, mimo że niektóre produkty dają takie wrażenie dzięki składnikom rozgrzewającym. Jego rola to ograniczenie utraty wody i osłona przed wiatrem. Najlepszą ochroną przed zimnem pozostaje szalik lub komin zasłaniający dolną część twarzy, czapka i rękawiczki.
Jak dobrać krem ochronny do typu cery
Krem ochronny kojarzy się z bardzo tłustą konsystencją, ale formuł jest wiele i warto dopasować je do skóry.
- Cera sucha i dojrzała zwykle najlepiej czuje się w bogatych kremach z masłami, lanoliną lub wazeliną. Może je stosować także w ciągu dnia w biurze, jeśli powietrze jest bardzo suche.
- Cera wrażliwa i naczynkowa potrzebuje kremów bez zapachu, olejków eterycznych i składników rozgrzewających. Dobrze sprawdzają się proste maści z wazeliną i pantenolem oraz kremy apteczne do skóry z rumieniem. Ważne jest unikanie gwałtownych zmian temperatury i zasłanianie twarzy szalikiem, ale z naturalnego, miękkiego materiału.
- Cera mieszana może potrzebować ochrony tylko na policzkach i nosie. Na czoło i brodę wystarczy zwykły krem.
- Cera tłusta i trądzikowa też marznie i przesusza się zimą, zwłaszcza w trakcie kuracji przeciwtrądzikowych. Lepsze są lżejsze kremy barierowe z ceramidami, skwalanem lub dimethicone niż ciężkie masła. Wazelinę można nakładać punktowo na najbardziej wystawione miejsca.
- Cera atopowa potrzebuje emolientów przez cały dzień, a przed wyjściem na mróz grubszej warstwy. Przy zaostrzeniach decyzje o leczeniu podejmuje dermatolog.
Dzieci, sportowcy i osoby pracujące na zewnątrz
Szczególnej ochrony potrzebują dzieci, których skóra jest cieńsza i szybciej traci ciepło, a także osoby uprawiające sporty zimowe, biegacze i wszyscy, którzy pracują na zewnątrz. W ich przypadku krem ochronny warto nakładać grubszą warstwą, ponawiać po kilku godzinach i łączyć z filtrem przeciwsłonecznym, a usta chronić pomadką z filtrem. Dla dzieci wybiera się kremy przeznaczone dla nich, bez zapachu. Przy dłuższym przebywaniu na mrozie trzeba obserwować skórę: bladość, sztywność, utrata czucia lub pęcherze to objawy odmrożenia, które wymagają ogrzewania stopniowego i pomocy medycznej.
Zimowy niezbędnik: usta, dłonie, ciało i stopy
Usta
Skóra ust nie ma gruczołów łojowych i bardzo szybko wysycha. Zimą przydaje się balsam z woskiem, wazeliną lub lanoliną, nakładany przed wyjściem i na noc. Oblizywanie ust na mrozie nasila pękanie, bo ślina szybko odparowuje i dodatkowo wysusza naskórek. Przy bolesnych pęknięciach w kącikach ust, które nie goją się po kilku dniach, warto skonsultować się z lekarzem, bo mogą mieć podłoże infekcyjne lub wynikać z niedoborów.
Dłonie
Dłonie zimą cierpią najbardziej: zimno, wiatr, częste mycie i środki dezynfekujące. Krem do rąk najlepiej stosować po każdym myciu i przed wyjściem, a na noc grubszą warstwę pod bawełniane rękawiczki. Rękawiczki na zewnątrz to podstawa, a przy pracach domowych rękawice ochronne.
Ciało
Zimą przydaje się bogatszy balsam lub masło, nakładane na wilgotną skórę po krótkiej, letniej kąpieli. Gorące kąpiele są kuszące, ale nasilają suchość i swędzenie. Ubrania z wełny lepiej nosić na bawełnianej warstwie, bo bezpośrednio na skórze mogą drażnić.
Stopy
W ciepłych butach stopy się pocą, a jednocześnie pięty wysychają. Krem z mocznikiem na noc i przewiewne skarpety z naturalnych włókien pomagają utrzymać skórę w dobrej kondycji. Po powrocie z mrozu nie ogrzewaj zmarzniętych stóp i dłoni gorącą wodą ani przy kaloryferze, tylko stopniowo.
Najczęstsze błędy w zimowej pielęgnacji
- Lekki krem nawilżający tuż przed wyjściem na mróz. Wodna formuła bez warstwy ochronnej może nasilać uczucie ściągnięcia na zimnie.
- Rezygnacja z filtra. Promieniowanie UVA działa przez cały rok, a w górach odbicie od śniegu znacznie zwiększa dawkę UV.
- Zbyt częste złuszczanie. Zimą bariera skóry jest osłabiona. Peeling raz w tygodniu lub rzadziej, najlepiej enzymatyczny.
- Gorąca woda i długie kąpiele. Wypłukują lipidy i nasilają suchość.
- Suche powietrze w mieszkaniu. Nawilżacz powietrza lub choćby mokry ręcznik na kaloryferze pomaga skórze, oczom i drogom oddechowym.
- Oblizywanie i skubanie ust. Prowadzi do pęknięć i stanów zapalnych.
- Ten sam zestaw kosmetyków przez cały rok. Zimą skóra zwykle potrzebuje bogatszych formuł, a latem lżejszych. Zmiany warto wprowadzać stopniowo, obserwując reakcję skóry.
Dobrze dobrany krem ochronny i kilka prostych nawyków sprawiają, że zima przestaje być dla skóry tak trudnym sezonem. Więcej poradników o pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry znajdziesz w kategorii pielęgnacja twarzy.
Najczęstsze pytania
Czy na mróz można nakładać krem nawilżający?
Można, ale najlepiej odpowiednio wcześniej, by zdążył się wchłonąć, i z kremem ochronnym na wierzchu. Sam lekki krem wodny może nie wystarczyć przy niskiej temperaturze i wietrze.
Czy wazelina nadaje się na twarz zimą?
Tak, cienka warstwa wazeliny dobrze chroni przed mrozem i wiatrem. Przy cerze skłonnej do zaskórników lepiej stosować ją tylko na najbardziej narażone miejsca.
Czy zimą potrzebny jest filtr SPF?
Tak. Promieniowanie UVA działa przez cały rok, a w górach odbite od śniegu promieniowanie może poparzyć skórę.