Tag: inci

  • Kosmetyki wegańskie i cruelty-free: czym się różnią

    Kosmetyki wegańskie to produkty, które nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego ani ich pochodnych. Oznaczenie cruelty-free dotyczy natomiast tego, czy produkt i jego składniki nie były testowane na zwierzętach. Te pojęcia często idą w parze, ale nie są równoznaczne: kosmetyk może być wegański i jednocześnie nie mieć potwierdzenia cruelty-free, a także odwrotnie.

    Składniki odzwierzęce, które warto znać

    Jeśli chcesz samodzielnie sprawdzać skład, zwróć uwagę na kilka popularnych pozycji w INCI:

    • Cera Alba, czyli wosk pszczeli, oraz Mel, czyli miód, a także propolis i mleczko pszczele,
    • Lanolin, wosk z owczej wełny, częsty w balsamach do ust i kremach do suchej skóry,
    • Carmine (CI 75470), czerwony barwnik pozyskiwany z owadów, spotykany w pomadkach i różach,
    • Keratin, Collagen, Elastin i jedwab (Silk), które zwykle pochodzą od zwierząt,
    • Snail Secretion Filtrate, czyli śluz ślimaka,
    • Squalene pozyskiwany z wątroby rekina. Popularny skwalan częściej ma dziś pochodzenie roślinne, na przykład z oliwek lub trzciny cukrowej, ale bez deklaracji producenta trudno to stwierdzić.

    Niektóre składniki, takie jak gliceryna, kwas stearynowy czy kwas hialuronowy, mogą mieć zarówno roślinne, jak i zwierzęce pochodzenie. Sama nazwa w INCI tego nie rozstrzyga, dlatego pomocne są certyfikaty i deklaracje producenta.

    Oznaczenia i certyfikaty

    W Unii Europejskiej testowanie gotowych kosmetyków i ich składników na zwierzętach w celu wprowadzenia na rynek jest zakazane, a zakaz obowiązuje w pełni od 2013 roku. Nie oznacza to jednak, że temat zniknął: niektóre surowce bywają testowane na potrzeby innych regulacji, a część marek sprzedaje produkty na rynkach, gdzie testy były wymagane. Dlatego wiele firm decyduje się na niezależne certyfikaty cruelty-free, które sprawdzają cały łańcuch dostaw. Podobnie istnieją organizacje certyfikujące produkty wegańskie, przyznające znaki na podstawie analizy składników i procesu produkcji.

    Wegański skład nie mówi nic o tym, czy kosmetyk jest naturalny, łagodny dla skóry czy ekologiczny. Wegańskie mogą być zarówno kosmetyki z krótkim, roślinnym składem, jak i całkowicie syntetyczne formuły. Przy cerze wrażliwej nadal warto unikać nadmiaru olejków eterycznych i kompozycji zapachowych, niezależnie od etykiety.

    Dla wielu osób wybór kosmetyków wegańskich to element szerszej postawy, obejmującej też troskę o środowisko. Wtedy dobrze zwracać uwagę również na opakowania nadające się do recyklingu, możliwość uzupełniania produktów i kupowanie tylko tego, co faktycznie zostanie zużyte.

    Rezygnacja ze składników odzwierzęcych wymaga czasem świadomego doboru zamienników. Lanolina i wosk pszczeli tworzą na skórze warstwę ochronną, dlatego w kosmetykach wegańskich ich rolę przejmują woski roślinne (candelilla, carnauba), masło shea i oleje. Takie formuły dobrze sprawdzają się w ochronie przed mrozem i wiatrem, o której piszemy w tekście o zimowej pielęgnacji skóry w mieście. Osoby uczulone na lanolinę lub propolis mogą przy okazji uniknąć znanego alergenu, ale roślinne ekstrakty także potrafią uczulać.

    Jak czytać listę składników, wyjaśniamy szerzej w tekście o analizie składu kosmetyku naturalnego. Więcej tekstów z tej serii znajdziesz w kategorii poświęconej boxom kosmetycznym.

    Najczęstsze pytania

    Czy każdy kosmetyk sprzedawany w UE jest cruelty-free?

    Testy kosmetyków na zwierzętach w celu wprowadzenia ich na rynek UE są zakazane, ale pełną pewność co do całego łańcucha dostaw dają niezależne certyfikaty cruelty-free.

    Czy kosmetyki wegańskie są lepsze dla skóry?

    Niekoniecznie. Wegański skład dotyczy pochodzenia składników, a nie ich działania czy tolerancji przez skórę.

  • Jak czytać skład kosmetyku naturalnego i nie dać się zwieść

    Skład kosmetyku naturalnego czyta się tak samo jak każdego innego: według listy INCI, na której składniki występują w kolejności od największego do najmniejszego udziału. W produktach naturalnych na początku listy zwykle znajdziesz wodę lub hydrolat, oleje roślinne, masła i gliceryny pochodzenia roślinnego. Samo hasło naturalny na etykiecie nie ma w przepisach unijnych ścisłej definicji, dlatego lista składników mówi więcej niż marketing.

    Jak analizować listę INCI krok po kroku

    1. Sprawdź pierwsze pięć pozycji. Zwykle stanowią większość formuły. Jeśli olej czy ekstrakt reklamowany na froncie pojawia się dopiero pod koniec listy, jego udział jest niewielki.
    2. Zwróć uwagę na granicę 1 procenta. Składniki występujące w stężeniu poniżej 1 procenta mogą być wymienione w dowolnej kolejności, dlatego końcówka listy bywa mniej miarodajna.
    3. Rozpoznaj nazwy łacińskie. Oleje i ekstrakty roślinne zapisuje się łacińską nazwą rośliny, na przykład Helianthus Annuus Seed Oil to olej słonecznikowy, a Butyrospermum Parkii Butter to masło shea.
    4. Poszukaj konserwantów. Kosmetyk zawierający wodę musi być chroniony przed rozwojem drobnoustrojów, najczęściej za pomocą konserwantów. W kosmetykach naturalnych często spotkasz benzoesan sodu, sorbinian potasu, alkohol benzylowy czy kwas dehydrooctowy. Brak konserwantów w kremie na bazie wody powinien wzbudzić czujność, chyba że opakowanie jest jednorazowe lub produkt bezwodny.
    5. Sprawdź alergeny zapachowe. Na końcu składu mogą pojawić się nazwy takie jak limonene, linalool, geraniol czy citral. To naturalne składniki olejków eterycznych, ale u części osób mogą uczulać.

    Na co uważać przy kosmetykach naturalnych

    Naturalny nie znaczy automatycznie łagodny. Olejki eteryczne, niektóre ekstrakty roślinne i propolis należą do częstych przyczyn alergii kontaktowych. Osoby z atopowym zapaleniem skóry i cerą bardzo wrażliwą powinny wybierać produkty bezzapachowe i robić próbę uczuleniową na skórze przedramienia przed nałożeniem nowego kosmetyku na twarz.

    Warto też pamiętać, że składniki syntetyczne nie są z założenia szkodliwe. Wiele z nich, jak pantenol, niacynamid czy ceramidy, ma dobrze udokumentowane działanie i świetną tolerancję. Rozsądniej oceniać kosmetyk po tym, czy pasuje do potrzeb skóry, niż po tym, ile ma naturalnych pozycji w składzie.

    Krótki skład też nie zawsze oznacza lepszy kosmetyk. Bywa, że prosty olejek zawiera jeden składnik uczulający, a bogata formuła z kilkudziesięcioma pozycjami jest dobrze tolerowana. Najważniejsze, by znać swoje reakcje: jeśli wiesz, że określony olej lub ekstrakt ci nie służy, sprawdzaj jego łacińską nazwę w każdym nowym produkcie.

    Pomocne bywają certyfikaty niezależnych organizacji, które określają minimalny udział składników pochodzenia naturalnego i listę substancji niedozwolonych. Uważaj natomiast na samodzielnie wymyślone znaczki i hasła typu bez chemii, które nie mają żadnego pokrycia.

    Jeśli interesują cię kosmetyki bez składników odzwierzęcych, przeczytaj tekst o kosmetykach wegańskich i oznaczeniu cruelty-free. Umiejętność czytania INCI przydaje się też przy wyborze kremu na zimę. Szukaj w składzie emolientów, takich jak Butyrospermum Parkii Butter, Squalane czy oleje roślinne, a także składników odbudowujących barierę (Ceramide NP, Cholesterol), i sprawdź, czy alkohol (Alcohol Denat.) nie stoi wysoko na liście. Więcej o tym, czego potrzebuje skóra narażona na mróz i smog, piszemy w osobnym artykule. Więcej tekstów znajdziesz w kategorii boxy kosmetyczne.

    Najczęstsze pytania

    Czy kosmetyk naturalny może zawierać konserwanty?

    Tak i jeśli zawiera wodę, powinien. Kosmetyki naturalne korzystają z konserwantów dopuszczonych przez standardy certyfikujące.

    Czy limonene i linalool w składzie to coś złego?

    To naturalne składniki zapachowe, które muszą być wymienione z nazwy, bo u części osób wywołują alergie. Osoby wrażliwe powinny ich unikać.