Tag: łamliwe włosy

  • Basil Element: maska wzmacniająca do włosów osłabionych

    Maska wzmacniająca do włosów, na przykład z linii Basil Element marki Elfa Pharm, to kosmetyk o bogatszej formule niż odżywka, stosowany raz lub dwa razy w tygodniu, żeby poprawić kondycję włosów osłabionych, cienkich i łamliwych. Maska działa przede wszystkim na łodygę włosa: wygładza ją, uzupełnia ubytki i zmniejsza kruszenie się końców. Dzięki temu włosy rzadziej się łamią, a fryzura wygląda na gęstszą. Maska nie wpływa jednak bezpośrednio na mieszki włosowe, dlatego przy nasilonym wypadaniu włosów z cebulką potrzebne są inne działania, w tym konsultacja z lekarzem.

    Co daje maska wzmacniająca do włosów

    Włosy osłabione często są jednocześnie zniszczone na długości. Kiedy końce się kruszą, a przy rozczesywaniu łamią się na różnej wysokości, fryzura szybko traci objętość, a na szczotce zostaje dużo krótkich kawałków włosów. Maska działa tu na kilka sposobów:

    • proteiny, na przykład hydrolizowana keratyna lub proteiny roślinne, czasowo wypełniają ubytki w strukturze włosa i zwiększają jego wytrzymałość,
    • emolienty, czyli oleje i masła, wygładzają łuskę i ograniczają utratę wody,
    • humektanty, takie jak pantenol i gliceryna, nawilżają i poprawiają elastyczność,
    • ekstrakty roślinne, na przykład z bazylii, wspierają ogólną kondycję włosów i skóry.

    Najlepiej, gdy maska jest częścią spójnej linii. W serii Basil Element jej uzupełnieniem jest odżywka wzmacniająca stosowana po każdym myciu, a maska przejmuje rolę intensywnej kuracji raz lub dwa razy w tygodniu.

    Dla kogo jest maska wzmacniająca

    • Dla włosów cienkich, delikatnych i łatwo się łamiących.
    • Dla włosów zniszczonych farbowaniem, rozjaśnianiem i stylizacją na gorąco.
    • Dla osób, które obserwują sezonowe osłabienie włosów, na przykład wiosną lub jesienią.
    • Dla osób, których końce kruszą się tak bardzo, że rozważają podcięcie.

    Przy włosach bardzo cienkich maska może obciążać, dlatego warto nakładać ją tylko na długość i dokładnie spłukiwać. Jeśli włosy po masce są sztywne, szorstkie i łatwo się plączą, mogą być przeproteinowane: wtedy lepiej przeplatać maskę wzmacniającą z maską nawilżającą lub emolientową. Na początek dobrym rytmem jest jedna maska wzmacniająca i jedna nawilżająca w tygodniu, a po kilku tygodniach dopasowanie proporcji do tego, jak włosy reagują: czy są sprężyste i gładkie, czy raczej sztywne albo zbyt miękkie i rozciągliwe.

    Na co zwrócić uwagę przy wyborze maski

    Przy wyborze maski warto sprawdzić, czy zawiera proteiny, czy raczej opiera się na olejach i silikonach. Obie wersje są przydatne, ale do czego innego: proteinowa wzmacnia, emolientowa wygładza i natłuszcza. Ta sama zasada dopasowania formuły do potrzeb obowiązuje w pielęgnacji skóry, na przykład gdy wybiera się maseczki na twarz o różnym przeznaczeniu: inna sprawdzi się przy skórze suchej, a inna przy przetłuszczającej się. Przy wrażliwej skórze głowy warto też zwrócić uwagę na kompozycję zapachową i ekstrakty roślinne, które mogą podrażniać.

    Jak stosować maskę wzmacniającą

    1. Umyj włosy szamponem dobranym do skóry głowy.
    2. Odciśnij włosy ręcznikiem, żeby maska nie była rozcieńczona wodą.
    3. Nałóż maskę od połowy długości do końców. Najbardziej zniszczonym końcom poświęć najwięcej uwagi.
    4. Rozprowadź produkt grzebieniem o szerokich zębach.
    5. Załóż czepek i owiń głowę ciepłym ręcznikiem. Ciepło poprawia działanie maski.
    6. Pozostaw na czas podany przez producenta, zwykle od kilku do kilkunastu minut.
    7. Spłucz dokładnie, kończąc chłodniejszą wodą.

    Maskę można też stosować w metodzie OMO, nakładając ją cienką warstwą przed myciem, żeby chronić długość przed działaniem szamponu. Ten sposób opisujemy przy okazji bursztynowej duo-maski stosowanej metodą OMO.

    Czy maskę wzmacniającą nakładać na skórę głowy

    Większość masek przeznaczona jest wyłącznie na długość włosów. Część produktów z linii przeciw wypadaniu dopuszcza jednak krótkie wmasowanie niewielkiej ilości w skórę głowy, i wtedy informacja o tym znajduje się na opakowaniu. Jeśli jej brakuje, lepiej trzymać się zasady: maska od wysokości uszu w dół, a skóra głowy pielęgnowana szamponem i produktami do niej przeznaczonymi. Bogata formuła nałożona przy nasadzie może sprawić, że włosy szybciej się przetłuszczą i stracą objętość, co przy włosach cienkich jest szczególnie widoczne. Osoby ze skłonnością do łupieżu lub podrażnień powinny w ogóle unikać nakładania bogatych masek na skórę głowy.

    Podcięcie a maska

    Maska wygładzi rozdwojone końce i ograniczy powstawanie nowych uszkodzeń, ale nie sklei trwale tych, które już się rozwarstwiły. Jeśli końce są bardzo zniszczone, najskuteczniejszym krokiem jest podcięcie ich o kilka centymetrów, a dopiero potem regularne stosowanie maski. Dzięki temu efekt pielęgnacji jest widoczny szybciej, a włosy wyglądają na gęstsze.

    Warto też zadbać o to, co dzieje się z włosami między kuracjami. Osłabione pasma najlepiej rozczesywać od końców, małymi partiami, a na noc związywać w luźny warkocz lub spinać miękką gumką bez metalowych elementów. Poszewka z gładkiego materiału zmniejsza tarcie podczas snu. Przy suszeniu lepiej wybierać chłodniejszy nawiew i nie przykładać suszarki zbyt blisko głowy. Takie drobne zmiany sprawiają, że efekty maski utrzymują się dłużej, a nowe uszkodzenia powstają wolniej.

    Alternatywy w tej samej kategorii

    • maski naturalne z olejami i ekstraktami roślinnymi, takie jak naturalna maska regenerująca z olejami,
    • maski keratynowe, przy włosach bardzo słabych i rozciągliwych,
    • maski nawilżające, przy włosach suchych i sztywnych,
    • kuracje w ampułkach, stosowane serią,
    • wcierki do skóry głowy, jeśli głównym problemem jest wypadanie włosów z cebulką.

    Maska poprawia wytrzymałość włosów na długości, ale nie zatrzyma wypadania, którego źródło leży w mieszkach włosowych. Jeśli włosy wypadają w nadmiarze dłużej niż kilka tygodni, pojawiają się prześwity lub skóra głowy swędzi i łuszczy się, warto skonsultować się z dermatologiem lub trychologiem, który ustali przyczynę i w razie potrzeby zleci badania. Pozostałe poradniki znajdziesz w kategorii o włosach.

    Najczęstsze pytania

    Jak często stosować maskę wzmacniającą?

    Zwykle raz lub dwa razy w tygodniu, zamiast odżywki. Przy włosach cienkich lepiej zacząć od raz w tygodniu.

    Skąd wiadomo, że włosy są przeproteinowane?

    Typowe objawy to sztywność, szorstkość, łatwe plątanie i łamanie się włosów mimo pielęgnacji. Wtedy warto zastąpić maskę proteinową maską nawilżającą lub emolientową.

  • Kuracja na gorąco do włosów: jak działa i jak ją stosować

    Kuracja na gorąco do włosów to zabieg, w którym kosmetyk regenerujący, na przykład maska, olej lub specjalna kuracja, taka jak Jantar z wyciągiem z bursztynu marki Farmona, działa na włosy pod wpływem ciepła. Umiarkowane ciepło zmiękcza powierzchnię włosa i ułatwia równomierne osadzenie się składników pielęgnujących. Efektem są zwykle włosy gładsze, bardziej miękkie i łatwiejsze do rozczesania. Kuracja jest szczególnie pomocna przy włosach suchych, łamliwych, farbowanych i zniszczonych stylizacją. Nie wymaga gabinetu: wystarczy ręcznik, czepek lub ciepła woda, a zabieg można wykonać w domu raz w tygodniu.

    Na czym polega kuracja na gorąco do włosów

    Włos pokryty jest warstwą łusek, które w zdrowym włosie przylegają do siebie jak dachówki. W cieple i wilgoci włos lekko pęcznieje, a jego powierzchnia staje się bardziej podatna na działanie kosmetyku. W tym czasie składniki pielęgnujące, czyli oleje, proteiny, humektanty i substancje kondycjonujące, mogą lepiej się na nim osadzić. Najwięcej zyskują włosy zniszczone, których łuska jest już nierówna i porowata. Chłodniejsza woda na koniec nie zamyka łusek w dosłownym sensie, ale ogranicza puszenie i daje przyjemne uczucie odświeżenia.

    Kuracje na gorąco występują w kilku formach:

    • gotowe produkty do podgrzania, na przykład ampułki lub saszetki, które przed użyciem zanurza się w ciepłej wodzie,
    • maski z efektem rozgrzewającym, które same podnoszą temperaturę na powierzchni włosa,
    • zwykłe maski lub oleje stosowane z ręcznikiem, czepkiem termicznym albo krótkim ogrzewaniem ciepłym powietrzem z suszarki.

    Kuracja z linii Jantar to przykład pierwszej grupy: kosmetyk przeznaczony do podgrzania przed nałożeniem, z wyciągiem z bursztynu jako składnikiem wyróżniającym. Jak wiele preparatów regenerujących, opiera się na połączeniu emolientów i składników kondycjonujących.

    Co daje wyciąg z bursztynu

    Bursztyn to skamieniała żywica drzew iglastych. W kosmetykach wykorzystuje się jego wyciąg lub sproszkowaną formę, którym przypisuje się działanie kondycjonujące i antyoksydacyjne. W praktyce w kuracjach do włosów bursztyn jest składnikiem uzupełniającym, a za regenerację odpowiadają przede wszystkim oleje, proteiny i substancje wygładzające. Warto więc patrzeć na pełen skład, a nie tylko na składnik z nazwy serii.

    Dla kogo jest kuracja na gorąco

    • Dla włosów suchych, szorstkich i matowych, które słabo reagują na zwykłą odżywkę.
    • Dla włosów łamliwych, kruszących się na długości.
    • Dla włosów farbowanych, rozjaśnianych i po trwałej ondulacji.
    • Dla włosów regularnie prostowanych i kręconych na gorąco.
    • Dla włosów przesuszonych przez zimę lub lato, słońce, mróz i suche powietrze.

    Przy włosach cienkich i niskoporowatych kuracja może obciążać. W takim przypadku lepiej stosować ją rzadziej, krócej i tylko na długość. Osoby z wrażliwą skórą głowy, łojotokiem lub łupieżem nie powinny nakładać na nią produktów przeznaczonych na długość włosów.

    Jak rozpoznać, że włosy potrzebują intensywnej kuracji

    Sygnałów jest kilka i zwykle pojawiają się razem. Włosy po umyciu i nałożeniu odżywki wciąż są szorstkie i trudno je rozczesać. Końce są wyraźnie jaśniejsze, matowe i cienkie. Na ubraniach i szczotce zostają krótkie, połamane kawałki włosów, a nie całe włosy z cebulką, co wskazuje na łamanie się łodygi, a nie wypadanie. Fryzura puszy się przy każdej zmianie pogody, a włosy elektryzują się po zdjęciu czapki. Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, zwykła odżywka po myciu przestaje wystarczać i warto włączyć zabiegi o intensywniejszym działaniu, właśnie takie jak kuracja na gorąco.

    Kuracja na gorąco krok po kroku

    1. Umyj włosy. Większość kuracji nakłada się na czyste, wilgotne włosy. Jeśli producent zaleca nałożenie przed myciem, postępuj zgodnie z opisem.
    2. Odciśnij nadmiar wody. Włosy powinny być wilgotne, ale nie ociekające.
    3. Podgrzej kosmetyk, jeśli wymaga tego producent, na przykład zanurzając opakowanie w ciepłej wodzie na kilka minut. Przed nałożeniem sprawdź temperaturę na nadgarstku: produkt ma być ciepły, a nie gorący.
    4. Nałóż kurację od połowy długości do końców, a przy bardzo zniszczonych włosach na całą długość, omijając skórę głowy.
    5. Rozprowadź produkt grzebieniem o szerokich zębach.
    6. Zapewnij ciepło. Załóż czepek foliowy i owiń głowę ręcznikiem podgrzanym na kaloryferze lub w suszarce do ubrań. Możesz też przez kilka minut ogrzewać czepek ciepłym, nie gorącym, nawiewem suszarki.
    7. Odczekaj czas podany przez producenta, zwykle od kilku do kilkunastu minut.
    8. Spłucz letnią wodą, a na koniec przepłucz włosy chłodniejszą.
    9. Wysusz delikatnie, najlepiej naturalnie lub chłodnym nawiewem.

    Ciepłe olejowanie jako wersja domowa

    Jeśli nie masz gotowej kuracji do podgrzania, podobny efekt można uzyskać z olejem. Butelkę z olejem dopasowanym do porowatości włosów zanurz na kilka minut w misce z ciepłą wodą, a następnie nałóż go na suche lub lekko wilgotne włosy. Owiń głowę czepkiem i ciepłym ręcznikiem, pozostaw na 30-60 minut, potem umyj włosy szamponem i nałóż odżywkę. Taka wersja jest szczególnie przyjemna zimą, a przy włosach wysokoporowatych daje wyraźną poprawę miękkości. Także tu obowiązuje zasada umiaru: kilka kropli lub łyżeczka oleju wystarczy na włosy średniej długości.

    Jak często powtarzać zabieg

    Przy włosach mocno zniszczonych kurację można wykonywać raz w tygodniu przez kilka tygodni, a potem przejść na stosowanie co dwa tygodnie. Przy włosach w dobrej kondycji wystarczy co jakiś czas, na przykład po sezonie letnim lub przed ważnym wyjściem.

    Jak czytać skład kuracji regenerującej

    Nazwa serii mówi niewiele, dlatego przed zakupem warto przejrzeć listę INCI. W kuracjach regenerujących zwykle na początku składu, tuż po wodzie, pojawiają się alkohole tłuszczowe, na przykład Cetearyl Alcohol, które nadają konsystencję i zmiękczają włos, wbrew obiegowej opinii nie wysuszając go. Za łatwe rozczesywanie odpowiadają kationowe substancje kondycjonujące, takie jak Behentrimonium Chloride czy Cetrimonium Chloride. Proteiny rozpoznasz po słowie Hydrolyzed, na przykład Hydrolyzed Keratin lub Hydrolyzed Wheat Protein. Oleje roślinne mają w nazwie słowo Oil lub Butter, a humektanty to między innymi Glycerin, Panthenol i Aloe Barbadensis Leaf Juice. Wyciąg z bursztynu, od którego seria bierze nazwę, zwykle stoi w dalszej części listy, co potwierdza jego uzupełniającą rolę. Przy skórze skłonnej do alergii warto zwrócić uwagę na pozycję kompozycji zapachowej (Parfum) i wymienionych po niej alergenów zapachowych.

    Kiedy zaplanować zabieg

    Kuracja na gorąco najlepiej sprawdza się w kilku konkretnych momentach. Pierwszy to kilka dni po farbowaniu lub rozjaśnianiu, gdy włosy są najbardziej szorstkie: bogaty, ciepły zabieg wyraźnie poprawia ich miękkość. Nie warto natomiast wykonywać go dzień przed wizytą u fryzjera, bo warstwa emolientów i silikonów może utrudnić równomierne przyjęcie koloru. Drugi moment to koniec lata, po tygodniach słońca, słonej wody i chloru. Trzeci to sezon grzewczy, kiedy suche powietrze w mieszkaniu i czapki dodatkowo przesuszają końce. Dobrze jest też zrobić kurację przed planowanym podcięciem: łatwiej wtedy ocenić, które fragmenty da się uratować pielęgnacją, a które trzeba po prostu obciąć.

    Jak połączyć kurację z codzienną pielęgnacją

    Kuracja na gorąco jest intensywnym, okazjonalnym zabiegiem i najlepiej działa jako uzupełnienie stałej pielęgnacji. Na co dzień potrzebne są:

    • łagodny szampon, dopasowany do skóry głowy, na przykład z olejami, jak szampon z bambusem i olejami dla suchych włosów,
    • odżywka po każdym myciu, która domyka łuskę,
    • maska raz lub dwa razy w tygodniu, w tygodniach bez kuracji na gorąco,
    • kosmetyk bez spłukiwania na końce, chroniący przed tarciem,
    • termoochrona przy każdej stylizacji.

    Dobrym uzupełnieniem jest metoda OMO, czyli odżywka, mycie, odżywka, którą opisujemy przy okazji bursztynowej duo-maski do włosów zniszczonych. Na co dzień dobrze sprawdza się też prosty duet do mycia i odżywiania, taki jak opisane przez nas szampon i odżywka Dove do osłabionych włosów.

    Równowaga składników

    Zniszczone włosy potrzebują protein, emolientów i humektantów w odpowiednich proporcjach. Jeśli po kuracji włosy są sztywne i szorstkie, mogło być w niej za dużo protein. Jeśli są ciężkie i oklapnięte, za dużo emolientów. Jeśli puszą się przy wilgotnej pogodzie, za dużo humektantów bez warstwy ochronnej. Obserwacja tych objawów pozwala dobrać kolejne kosmetyki tak, by uzupełniały kurację.

    Na co uważać i najczęstsze błędy

    • Zbyt gorący produkt. Kosmetyk podgrzany za mocno może poparzyć skórę głowy i szyi. Zawsze sprawdzaj temperaturę przed nałożeniem.
    • Gorące powietrze z bliska. Suszarka ustawiona na wysoką temperaturę, skierowana bezpośrednio na czepek, może przegrzać skórę. Lepiej użyć ciepłego ręcznika.
    • Nakładanie na skórę głowy. Bogate formuły przeznaczone na długość mogą obciążać nasadę i sprzyjać przetłuszczaniu.
    • Zbyt częste zabiegi. Przy włosach cienkich nadmiar kuracji prowadzi do obciążenia i utraty objętości.
    • Brak podcięcia końców. Kuracja wygładzi rozdwojone końce, ale ich nie sklei. Zniszczone fragmenty trzeba regularnie podcinać.
    • Gorąca stylizacja bez ochrony zaraz po zabiegu. Kuracja nie zastępuje termoochrony.

    Kiedy kosmetyki nie wystarczą

    Kuracja na gorąco poprawia stan łodygi włosa, czyli tej części, która jest już poza skórą. Nie wpływa na to, jak włosy rosną. Jeśli suchości i łamliwości towarzyszy nasilone wypadanie, przerzedzenie, świąd lub łuszczenie skóry głowy, przyczyną mogą być niedobory, choroby tarczycy, zaburzenia hormonalne lub choroby skóry. Wtedy warto zgłosić się do dermatologa lub trychologa, a kurację traktować wyłącznie jako uzupełnienie zaleconego leczenia. Nie warto też liczyć, że intensywne kuracje zrekompensują codzienne nawyki, które niszczą włosy. Jeśli każdego dnia włosy są prostowane w wysokiej temperaturze, wiązane ciasną gumką i wycierane mocno ręcznikiem, nawet najlepsza maska będzie jedynie łagodzić skutki. Prawdziwa poprawa przychodzi wtedy, gdy kuracja idzie w parze z ograniczeniem czynników uszkadzających, łagodniejszą stylizacją i cierpliwością, bo nowe, zdrowe włosy rosną powoli. Kolejne poradniki o regeneracji włosów znajdziesz w kategorii o włosach.

    Najczęstsze pytania

    Czy kurację na gorąco można zrobić bez specjalnego produktu?

    Tak. Wystarczy nałożyć maskę lub olej na włosy, założyć czepek i owinąć głowę ciepłym ręcznikiem na kilkanaście minut.

    Jak często stosować kurację na gorąco?

    Przy włosach mocno zniszczonych raz w tygodniu przez kilka tygodni, a potem rzadziej. Przy włosach cienkich lepiej co dwa tygodnie lub okazjonalnie.

    Czy ciepło nie szkodzi włosom?

    Umiarkowane ciepło podczas kuracji nie szkodzi. Szkodliwa jest wysoka temperatura urządzeń do stylizacji, zwłaszcza bez termoochrony.

  • Ochrona włosów podczas stylizacji: jak używać serum i termoochrony

    Ochrona włosów podczas stylizacji opiera się na dwóch filarach: kosmetyku, który tworzy barierę między włosem a źródłem ciepła, oraz rozsądnym używaniu urządzeń. Serum multifunkcyjne, takie jak dawne ELESTABion R marki Floslek, czy klasyczne spraye termoochronne zmniejszają utratę wody i tarcie, ale nie sprawią, że codzienne prostowanie w bardzo wysokiej temperaturze stanie się obojętne dla włosów. Najlepsze efekty daje połączenie dobrego produktu z umiarem.

    Jak działa serum chroniące włosy przed ciepłem

    Wysoka temperatura powoduje gwałtowne odparowanie wody z wnętrza włosa, unoszenie łusek i stopniowe uszkadzanie białek. Efektem są szorstkość, matowość, rozdwajanie końców i łamanie się włosów na różnej wysokości. Kosmetyki termoochronne zawierają zwykle silikony, polimery filmotwórcze, oleje i składniki kondycjonujące. Tworzą na włosie cienką warstwę, która rozprasza ciepło, ogranicza utratę wilgoci i ułatwia przesuwanie się prostownicy bez szarpania. Serum multifunkcyjne często dodatkowo wygładza puszące się pasma, o czym piszemy też w tekście o przyczynach i pielęgnacji puszących się włosów.

    Niektóre produkty zawierają też antyoksydanty i filtry chroniące przed czynnikami zewnętrznymi, na przykład zanieczyszczeniami powietrza czy promieniowaniem UV. Taką wielokierunkową ochronę opisywaliśmy przy okazji kosmetyków z węglem aktywnym i antyoksydantami.

    Forma produktu ma znaczenie dla wygody i efektu. Spraye są lekkie i łatwo rozprowadzają się na całej długości, dlatego dobrze sprawdzają się przy cienkich włosach. Sera i kremy mają gęstszą konsystencję, mocniej wygładzają i są lepszym wyborem przy włosach grubych, suchych i puszących się. Olejki chronią głównie końce, ale nakładane w nadmiarze przed prostowaniem mogą się przypalać na płytkach urządzenia. Niezależnie od formy warto trzymać się zasady umiaru: kosmetyk powinien okryć włos cienką warstwą, a nie go obciążyć.

    Zasady bezpiecznej stylizacji

    • Nakładaj termoochronę zawsze, przed suszeniem gorącym powietrzem i przed każdym użyciem prostownicy czy lokówki.
    • Rozprowadzaj produkt równomiernie na wilgotnych lub suchych włosach, zgodnie z zaleceniem producenta, a potem rozczesz pasma.
    • Prostuj tylko suche włosy. Na wilgotnych pasmach prostownica gwałtownie odparowuje wodę z wnętrza włosa, co sprzyja powstawaniu mikrouszkodzeń i pęcherzyków w jego strukturze.
    • Dobieraj temperaturę do włosów. Cienkie i rozjaśniane włosy zwykle wymagają niższej temperatury niż grube i zdrowe. Warto zaczynać od najniższego ustawienia, które daje efekt.
    • Przeciągaj pasmo raz, a nie wielokrotnie, i pracuj na cienkich pasmach.
    • Susz z odległości i z koncentratorem, a końcówkę suszenia wykonaj letnim lub chłodnym nawiewem.
    • Planuj dni bez stylizacji, kiedy włosy schną naturalnie lub są upięte w luźną fryzurę.

    Jeśli włosy kruszą się i łamią mimo ochrony, sygnałem jest konieczność ograniczenia stylizacji na kilka tygodni, podcięcia końców i włączenia masek regenerujących. Warto też sprawdzić stan urządzeń, bo porysowane płytki prostownicy szarpią włosy. Pomocne jest rozróżnienie dwóch problemów: łamanie oznacza krótkie odłamki włosów na różnej wysokości i zwykle wynika ze stylizacji, natomiast wypadanie to całe włosy z cebulką na końcu. Jeśli włosów z cebulką jest wyraźnie więcej niż zwykle przez kilka tygodni albo widać przerzedzenia, sama termoochrona nie pomoże i warto zgłosić się do dermatologa lub trychologa. Więcej praktycznych porad znajdziesz w kategorii o pielęgnacji włosów.

    Najczęstsze pytania

    Czy termoochrona jest potrzebna przy suszeniu suszarką?

    Tak, szczególnie przy gorącym nawiewie i suszeniu z bliska. Przy chłodnym nawiewie ryzyko uszkodzeń jest mniejsze, ale ochrona wciąż pomaga ograniczyć puszenie.