Tag: zima

  • Jak dobrać rękawiczki: przewodnik po rozmiarach, fasonach, materiałach

    Jak dobrać rękawiczki, żeby były ciepłe, wygodne i eleganckie? Podstawą jest rozmiar ustalony na podstawie obwodu dłoni, a następnie wybór materiału i fasonu do okazji i do okrycia wierzchniego. Za ciasne rękawiczki uciskają, utrudniają krążenie i przez to gorzej grzeją, za luźne zsuwają się, a nadmiar materiału na końcach palców przeszkadza w chwytaniu. Poniżej wyjaśniamy, jak zmierzyć dłoń, jak czytać oznaczenia rozmiarów i na co zwrócić uwagę przy zakupie.

    Jak zmierzyć dłoń i dobrać rozmiar rękawiczek

    1. Zmierz obwód dłoni. Owiń centymetr krawiecki wokół dłoni w najszerszym miejscu, czyli tuż pod kostkami palców, bez kciuka. Dłoń powinna być wyprostowana, z palcami złączonymi, a miarka przylegać, ale nie uciskać.
    2. Zmierz długość dłoni. Od nadgarstka, od linii zgięcia, do czubka środkowego palca. Ten wymiar przydaje się, gdy masz długie lub krótkie palce w stosunku do szerokości dłoni.
    3. Mierz dłoń dominującą. Zwykle jest nieco większa, a rękawiczki muszą pasować na obie ręce.
    4. Porównaj wynik z tabelą producenta. W wielu krajach europejskich rozmiar rękawiczek odpowiada obwodowi dłoni wyrażonemu w calach, czyli rozmiar 7 to około 17-18 cm obwodu, a każde pół rozmiaru to około 1,3 cm. Inni producenci stosują oznaczenia literowe, od XS do XL. Ponieważ tabele się różnią, zawsze warto sprawdzić tę konkretną.
    5. Przy wyniku pomiędzy rozmiarami wybierz większy rozmiar dla rękawiczek z podszewką lub do noszenia przez dłuższy czas na mrozie, a mniejszy dla cienkich, skórzanych modeli bez podszewki, które z czasem lekko się rozciągają.

    Jak sprawdzić dopasowanie przy przymierzaniu

    Dobrze dopasowane rękawiczki przylegają do dłoni, ale pozwalają zacisnąć pięść bez napinania materiału na kostkach. Szwy między palcami powinny sięgać nasady palców, a na końcach nie może być pustej przestrzeni. Kciuk musi swobodnie się zginać. Spróbuj zapiąć guzik płaszcza i wyjąć coś z torby: jeśli to trudne, rękawiczki są za ciasne lub za grube do codziennego noszenia. Skóra naturalna lekko się rozciąga, więc nowe skórzane rękawiczki mogą być na początku odrobinę ciasne, ale nie powinny uciskać.

    Rodzaje i fasony rękawiczek

    • Klasyczne krótkie: kończą się na nadgarstku lub tuż za nim. Najbardziej uniwersalne, pasują do płaszczy i kurtek z długim rękawem.
    • Z mankietem lub dłuższym ściągaczem: sięgają kilka centymetrów za nadgarstek, chowają się w rękawie i chronią przed zimnym powietrzem. Dobre na mróz.
    • Długie, do łokcia lub wyżej: wieczorowe, często z satyny lub cienkiej skóry, noszone do sukienek bez rękawów. W wersji dziennej, z wełny lub skóry, pasują do płaszczy i peleryn z rękawem trzy czwarte.
    • Rękawiczki jednopalczaste, czyli łapki: najcieplejsze, bo palce ogrzewają się wzajemnie. Świetne dla osób, którym szybko marzną dłonie, oraz na długie spacery.
    • Mitenki: bez palców lub z odkrytymi końcami palców. Dają swobodę ruchów, przydają się przy pracy na telefonie lub w chłodnym pomieszczeniu.
    • Rękawiczki dotykowe: z wszytymi na końcach palców przewodzącymi włóknami, które pozwalają obsługiwać ekran telefonu.
    • Sportowe i techniczne: narciarskie, biegowe, rowerowe, z membraną, ociepleniem i wzmocnieniami. Dobiera się je według aktywności i temperatury.

    Materiały: co wybrać na różne okazje

    Skóra

    Skóra licowa, na przykład jagnięca lub kozia, jest miękka, cienka i elegancka. Najlepiej pasuje do płaszczy wełnianych i eleganckich zestawów. Zamsz wygląda szlachetnie, ale gorzej znosi wilgoć i śnieg. Skóra ekologiczna, czyli tworzywo imitujące skórę, jest tańsza i łatwa w czyszczeniu, ale słabiej oddycha i szybciej się przeciera.

    Podszewka

    O cieple skórzanych rękawiczek decyduje w dużej mierze podszewka. Jedwabna jest cienka i przyjemna, pozwala na precyzyjne ruchy, ale mniej grzeje. Kaszmirowa i wełniana są ciepłe i miękkie. Polar i sztuczne futerko zapewniają dużo ciepła przy niższej cenie, ale dodają objętości. Na łagodną jesień wystarczą rękawiczki bez podszewki lub z jedwabną, na mroźną zimę lepiej sprawdzi się podszewka wełniana lub kaszmirowa.

    Dzianina i tkaniny

    Rękawiczki z wełny, wełny merino czy alpaki są ciepłe i swobodne, dobrze pasują do kurtek puchowych i stylu casual. Akrylowe są tanie, ale mniej ciepłe i szybko się mechacą. Dzianinowe modele przepuszczają wiatr, dlatego w wietrzne dni lepiej sprawdzają się rękawiczki skórzane lub z wiatroszczelną warstwą.

    Jakość wykonania

    Przy skórzanych rękawiczkach warto obejrzeć szwy. Szew wewnętrzny, ukryty od środka, daje gładki, elegancki wygląd i sprawdza się w cienkich modelach. Szew zewnętrzny, widoczny na krawędziach palców, jest typowy dla grubszych, bardziej sportowych rękawiczek i sprawia, że w środku jest więcej miejsca. W dobrze uszytych modelach między palcami wszyte są wąskie paski skóry, tzw. klinki, dzięki którym palce mają przestrzeń i rękawiczka nie napina się przy zginaniu. Kciuk powinien być wszyty tak, by nie ciągnął materiału w stronę dłoni. Sprawdź też, czy skóra ma jednolitą grubość i kolor na obu rękawiczkach, a podszewka jest przyszyta na końcach palców i nie wywija się przy zdejmowaniu. Przy dzianinowych modelach warto zwrócić uwagę na gęstość splotu i ściągacz, który powinien wracać do kształtu po rozciągnięciu.

    Jak dobrać rękawiczki do płaszcza i stylu

    Długość rękawiczek dobiera się do długości rękawa. Między rękawem a rękawiczką nie powinno być odsłoniętego nadgarstka, dlatego do płaszcza z krótszym rękawem lepsze są modele z mankietem lub dłuższe. Kolorystycznie najprościej dobrać rękawiczki do butów lub torebki: czarne do czarnych dodatków, brązowe lub koniakowe do brązów. Rękawiczki w mocnym kolorze, na przykład czerwonym, butelkowym czy musztardowym, ożywiają gładki, ciemny płaszcz. Do sportowych kurtek pasują dzianinowe lub techniczne modele, a do eleganckich płaszczy gładka skóra.

    Rękawiczki do konkretnych zadań

    Do prowadzenia samochodu najlepiej sprawdzają się cienkie rękawiczki ze skóry licowej, bez grubej podszewki, które dobrze trzymają kierownicę. Klasyczne modele samochodowe mają wycięcia na kostkach i perforację poprawiającą wentylację. Na rower zimą przydają się rękawiczki wiatroszczelne, z wzmocnioną wewnętrzną częścią dłoni i odblaskowymi elementami, które poprawiają widoczność przy sygnalizowaniu skrętu. Do pracy na zewnątrz, na przykład w ogrodzie czy przy odśnieżaniu, lepiej wybrać modele robocze lub ocieplane z powłoką antypoślizgową, a eleganckie skórzane zostawić na miasto. Na wieczór pasują cienkie rękawiczki z gładkiej skóry, zamszu lub satyny, w kolorze dopasowanym do płaszcza albo torebki.

    Gdy dłonie marzną szczególnie szybko

    Niektóre osoby mają zimne dłonie nawet w rękawiczkach. Pomaga wtedy kilka rozwiązań: łapki zamiast rękawiczek pięciopalczastych, cienkie rękawiczki z wełny merino noszone pod grubszymi, dłuższy mankiet, który chroni nadgarstek, oraz rozgrzanie dłoni przed wyjściem z domu. Warto też zadbać o ciepło całego ciała, bo przy wychłodzeniu organizm w pierwszej kolejności ogranicza przepływ krwi w dłoniach i stopach. Jeśli jednak palce na zimnie bieleją lub sinieją, drętwieją, a po ogrzaniu silnie czerwienieją i bolą, może to być objaw zespołu Raynauda lub innego problemu z krążeniem. Takie dolegliwości warto skonsultować z lekarzem, a nie tylko szukać cieplejszych rękawiczek.

    Pielęgnacja rękawiczek i skóry dłoni

    • Mokrych skórzanych rękawiczek nie susz na kaloryferze ani suszarką. Wysoka temperatura sprawia, że skóra twardnieje i pęka. Najlepiej wysuszyć je w temperaturze pokojowej, rozłożone płasko, a potem delikatnie rozmasować.
    • Skórę licową raz na jakiś czas przetrzyj wilgotną ściereczką i nawilż preparatem do skór gładkich. Zamsz czyść szczotką do zamszu i zabezpieczaj impregnatem.
    • Rękawiczki wełniane pierz ręcznie w chłodnej wodzie i susz na płasko, by nie zmieniły rozmiaru.
    • Po sezonie przechowuj rękawiczki czyste i suche, płasko, w bawełnianym woreczku, z dala od moli.

    Rękawiczki chronią też skórę dłoni, która zimą jest szczególnie narażona na przesuszenie i pękanie przez mróz, wiatr i suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach. Warto nakładać krem do rąk z substancjami nawilżającymi i natłuszczającymi przed wyjściem na zewnątrz i po każdym myciu dłoni. Osoby z atopowym zapaleniem skóry lub wrażliwą skórą powinny wybierać rękawiczki z gładką, niedrażniącą podszewką, na przykład bawełnianą lub jedwabną, zamiast szorstkiej wełny. Skóra garbowana solami chromu może u części osób wywoływać alergię kontaktową. Jeśli po noszeniu rękawiczek na dłoniach pojawia się swędząca wysypka, warto skonsultować się z dermatologiem.

    Najczęstsze błędy przy wyborze rękawiczek

    • Kupowanie rozmiaru na oko, bez zmierzenia obwodu dłoni.
    • Wybieranie zbyt ciasnych rękawiczek w przekonaniu, że lepiej przylegają. Uciskają naczynia krwionośne i dłonie szybciej marzną.
    • Rękawiczki bez podszewki na mróz albo grube narciarskie do eleganckiego płaszcza.
    • Pomijanie długości: odsłonięty nadgarstek między rękawem a rękawiczką to miejsce, przez które ucieka ciepło.
    • Suszenie skórzanych rękawiczek na kaloryferze.

    Podobnie jak przy rękawiczkach, dokładny pomiar to podstawa przy innych częściach garderoby. Wyjaśniamy na przykład, jak dobrać rozmiar biustonosza krok po kroku. Skórzane rękawiczki to także dobry pomysł, gdy szukasz prezentu na Dzień Matki. Więcej tekstów o dodatkach znajdziesz w kategorii moda.

    Najczęstsze pytania

    Jak zmierzyć dłoń do rękawiczek?

    Owinąć centymetr wokół dłoni dominującej w najszerszym miejscu, tuż pod kostkami palców, bez kciuka, i porównać wynik z tabelą rozmiarów producenta.

    Jakie rękawiczki są najcieplejsze?

    Jednopalczaste łapki oraz skórzane rękawiczki z wełnianą lub kaszmirową podszewką i dłuższym mankietem.

    Czy skórzane rękawiczki się rozciągają?

    Tak, skóra naturalna lekko się dopasowuje. Nowe mogą być odrobinę ciasne, ale nie powinny uciskać ani utrudniać zaciśnięcia pięści.

    Jak suszyć mokre skórzane rękawiczki?

    W temperaturze pokojowej, rozłożone płasko, z dala od kaloryfera. Po wyschnięciu warto je rozmasować i nawilżyć preparatem do skór.

  • Sweter oversize: jak go nosić, żeby nie przytłaczał sylwetki

    Sweter oversize to sweter celowo uszyty o kilka rozmiarów luźniej, z opuszczoną linią ramion, szerokimi rękawami i swobodnym korpusem. Daje mnóstwo wygody i ciepła, ale może przytłoczyć sylwetkę, zwłaszcza drobną lub niską. Kluczem jest równowaga: obszerna góra potrzebuje bardziej dopasowanego lub lżejszego dołu, a do tego jednego miejsca, w którym sylwetka zostaje zaznaczona.

    Jak nosić sweter oversize

    • Z dopasowanym dołem. Wąskie dżinsy, legginsy, spodnie z prostą nogawką, ołówkowa spódnica lub spódnica mini tworzą przeciwwagę dla objętości u góry.
    • Wpuszczony od przodu. Lekkie wsunięcie przedniej części swetra w spodnie lub spódnicę zaznacza talię i optycznie wydłuża nogi, a całość nadal wygląda swobodnie.
    • Z paskiem. Przy dłuższych swetrach, sięgających połowy uda, cienki pasek w talii zmienia sweter w niemal sukienkową formę.
    • Z podwiniętymi rękawami. Odsłonięte nadgarstki i dłonie sprawiają, że sylwetka wygląda lżej. Można też wysunąć spod swetra mankiety koszuli.
    • Ze spódnicą midi o płynnym kroju, na przykład satynową lub plisowaną, i botkami: kontrast faktur dodaje zestawowi elegancji.
    • Jako sukienka. Bardzo długi sweter sięgający połowy uda można nosić z kryjącymi rajstopami i kozakami za kolano.

    Długość, splot i dopasowanie

    Przy niskim wzroście lepiej sprawdzają się swetry oversize krótsze, sięgające bioder lub nawet pasa, które nie zakrywają nóg. Osoby wyższe mogą nosić długie, tunikowe modele. Warto też zwrócić uwagę na grubość splotu: bardzo gruby, warkoczowy splot dodaje objętości, a cieńsza, gładka dzianina układa się miękko i mniej poszerza. Przy pełniejszym biuście korzystniejszy jest dekolt w szpic niż wysoki golf, który tworzy jednolitą, szeroką płaszczyznę.

    Dobrze dobrany oversize ma luźny korpus, ale nie spada z ramion i nie ma rękawów, które sięgają końców palców. Wybierając go, warto przymierzyć swój zwykły rozmiar w modelu zaprojektowanym jako luźny, zamiast kupować o kilka rozmiarów większy klasyczny sweter: wtedy proporcje rękawów, dekoltu i ramion pozostają właściwe.

    Z dodatków dobrze sprawdzają się wyraziste kolczyki, które nie giną przy szerokim dekolcie, oraz torebka na długim pasku. Na wierzch najlepiej pasuje płaszcz o prostym, luźnym kroju z szerokimi rękawami, w którym sweter się zmieści. Do dopasowanego płaszcza lepiej założyć sweter cieńszy. Kolorystycznie najłatwiej nosić swetry oversize w kremie, beżu, szarości i czekoladowym brązie, ale jednolity, mocny kolor, na przykład czerwień czy kobalt, w połączeniu z neutralnym dołem także wygląda dobrze.

    Pielęgnacja dużych swetrów

    Duże swetry są ciężkie po namoczeniu i łatwo się rozciągają, dlatego nie wolno ich suszyć na wieszaku. Najlepiej prać je ręcznie lub w programie do wełny, delikatnie odcisnąć wodę w ręczniku i suszyć na płasko, nadając im właściwy kształt. Przechowuje się je złożone na półce, nie na wieszaku, który wypycha ramiona. Mechacące się miejsca, zwykle pod pachami i na rękawach, odświeża golarka do ubrań.

    Inne przytulne elementy zimowej garderoby to na przykład długi kardigan, który opisujemy osobno. O przechowywaniu ubrań między sezonami piszemy w tekście o przechowywaniu sezonowej garderoby. Więcej tekstów znajdziesz w kategorii moda.

    Najczęstsze pytania

    Z czym nosić sweter oversize?

    Z dopasowanym dołem: wąskimi dżinsami, legginsami, ołówkową lub krótką spódnicą. Dobrze wygląda też wpuszczony od przodu w spodnie.

    Czy niska osoba może nosić sweter oversize?

    Tak, najlepiej krótszy, do bioder, z cieńszego splotu, wpuszczony od przodu i zestawiony z dopasowanymi spodniami.

  • Pielęgnacja ust zimą: wazelina, balsamy i sposób na spierzchnięcie

    Pielęgnacja ust zimą opiera się na dwóch zasadach: ochronie przed utratą wody i łagodnym wspieraniu odbudowy naskórka. Najprostszym, a zarazem bardzo skutecznym sposobem jest regularne nakładanie produktu okluzyjnego, na przykład wazeliny w formie balsamu, takiej jak Vaseline Lip Therapy, która tworzy na ustach cienką warstwę ochronną. Do tego warto dodać unikanie oblizywania ust, picie odpowiedniej ilości wody i nawilżanie powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach.

    Dlaczego usta zimą pierzchną

    Skóra czerwieni wargowej różni się od skóry twarzy. Ma bardzo cienką warstwę rogową, nie zawiera gruczołów potowych i praktycznie nie ma gruczołów łojowych, które na reszcie twarzy wytwarzają naturalną warstwę ochronną. Dlatego usta szybko tracą wodę i są szczególnie wrażliwe na czynniki zewnętrzne.

    Zimą na usta działa wiele czynników jednocześnie: mróz i wiatr na zewnątrz, suche, ogrzewane powietrze w domu i biurze, częste przechodzenie z zimna do ciepła. Do tego dochodzą nawyki: oblizywanie ust, które daje chwilową ulgę, ale ślina szybko odparowuje i dodatkowo je przesusza, przygryzanie i skubanie skórek, oddychanie przez usta przy katarze. Skutkiem jest szorstkość, łuszczenie się, pieczenie, a w skrajnych przypadkach bolesne pęknięcia.

    Jak działa wazelina i dla kogo jest

    Wazelina kosmetyczna, w składzie INCI oznaczana jako petrolatum, to oczyszczona mieszanina węglowodorów. Jest jednym z najskuteczniejszych składników okluzyjnych: tworzy na powierzchni skóry warstwę, która ogranicza odparowywanie wody z naskórka. Sama nie „nawilża” w sensie dostarczania wody, ale zatrzymuje tę, która jest w skórze, dzięki czemu naskórek może się regenerować. Wazelina kosmetyczna jest uznawana za składnik o niskim potencjale uczulającym, dlatego często poleca się ją także przy skórze wrażliwej.

    Balsamy na bazie wazeliny sprawdzą się u większości osób, szczególnie:

    • przy ustach skłonnych do pierzchnięcia w sezonie zimowym,
    • u osób spędzających dużo czasu na zewnątrz, w wietrze i mrozie,
    • u osób uprawiających sporty zimowe,
    • przy wysuszeniu po niektórych lekach i kuracjach dermatologicznych, na przykład stosowanych w leczeniu trądziku, zawsze jednak w porozumieniu z lekarzem prowadzącym.

    Osoby, które nie lubią lekko tłustego filmu na ustach, mogą wybierać balsamy, w których wazelina łączy się z woskami i masłami roślinnymi. Dają podobną ochronę, ale inną konsystencję.

    Wazelina występuje w kilku formach: w małym słoiczku, w tubce i w sztyfcie. Słoiczek pozwala nałożyć grubszą warstwę na noc, ale wymaga aplikacji palcem. Tubka jest higieniczna i wygodna w torebce, a sztyft najprostszy w użyciu na mrozie, choć zawiera zwykle więcej wosków. Wersje barwione lub z dodatkiem aromatu dają efekt kosmetyczny, ale przy wrażliwych ustach najlepiej sprawdza się wariant bezzapachowy. Dobrym pomysłem jest mieć jeden balsam w kieszeni kurtki, drugi przy łóżku, a trzeci w miejscu pracy, by nie szukać go, gdy usta zaczynają piec.

    Pielęgnacja ust krok po kroku

    1. Delikatne oczyszczanie. Wieczorem dokładnie zmyj pomadkę i resztki jedzenia. Przy demakijażu nie trzyj ust mocno wacikiem.
    2. Złuszczanie tylko w razie potrzeby. Jeśli na ustach są suche skórki, raz w tygodniu możesz zastosować bardzo delikatny peeling enzymatyczny lub cukrowy, albo po prostu przetrzeć usta miękką, wilgotną ściereczką po kąpieli. Nigdy nie złuszczaj ust popękanych i podrażnionych.
    3. Nawilżenie. Na lekko wilgotne usta nałóż produkt z humektantem, na przykład gliceryną, kwasem hialuronowym czy pantenolem, jeśli taki stosujesz.
    4. Zabezpieczenie. Na wierzch nałóż warstwę balsamu z wazeliną lub innym składnikiem okluzyjnym. Przed wyjściem na mróz zrób to kilkanaście minut wcześniej.
    5. Ochrona w ciągu dnia. Ponawiaj aplikację po jedzeniu i piciu oraz zawsze, gdy usta wydają się suche.
    6. Kuracja na noc. Przed snem nałóż grubszą warstwę balsamu. To dobry czas na regenerację, bo usta nie są narażone na jedzenie i mówienie.

    Pielęgnacja ust a makijaż

    Pomadki i błyszczyki to dla ust dodatkowe wyzwanie, szczególnie zimą. Formuły matowe i długotrwałe zawierają zwykle więcej pigmentów i składników wiążących, a mniej olejów, dlatego mogą przesuszać i podkreślać suche skórki. Jeśli lubisz takie pomadki, nałóż pod nie cienką warstwę balsamu, odczekaj kilka minut i delikatnie odciśnij nadmiar chusteczką. Dzięki temu kolor lepiej się trzyma, a usta są chronione. Zimą dobrze sprawdzają się też pomadki satynowe i kremowe, balsamy koloryzujące oraz olejki do ust, które łączą pielęgnację z delikatnym kolorem. Jeśli nakładasz pomadkę pędzelkiem, czyść go regularnie, bo zbierają się na nim resztki kosmetyku i bakterie; prosty sposób opisujemy w poradniku o tym, jak myć pędzle do makijażu.

    Wieczorem makijaż ust zmywaj dokładnie, ale łagodnie. Do trwałych formuł najlepiej użyć dwufazowego płynu lub olejku, przyłożyć wacik na kilka sekund i dopiero wtedy przetrzeć. Pocieranie suchym wacikiem to prosta droga do podrażnienia. Ten sam płyn dwufazowy przyda się do oczu, zwłaszcza gdy zimą sięgasz po formuły odporne na śnieg i wilgoć; o różnicach między nimi piszemy w tekście o tym, jak dobrać tusz do rzęs.

    Nawyki, które pomagają ustom od środka

    Stan ust odzwierciedla w pewnym stopniu ogólne nawodnienie organizmu i warunki, w jakich przebywamy. Regularne picie wody, zwłaszcza w ogrzewanych pomieszczeniach, i zróżnicowana dieta bogata w warzywa, owoce, pełne ziarna i zdrowe tłuszcze wspierają kondycję całej skóry. Przy przewlekłym katarze warto zadbać o drożność nosa, bo oddychanie przez usta szybko je wysusza, zwłaszcza w nocy. Pomaga też nawilżacz powietrza w sypialni i niezbyt wysoka temperatura w pomieszczeniu, w którym śpisz.

    Składniki, które warto znać

    • Okluzyjne: petrolatum, lanolina, wosk pszczeli, wosk candelilla, dimetikon. Chronią przed utratą wody. Lanolina może u części osób uczulać.
    • Emolienty: masło shea, masło kakaowe, oleje roślinne, skwalan. Zmiękczają i wygładzają naskórek.
    • Humektanty: gliceryna, kwas hialuronowy, miód. Wiążą wodę. Same, bez warstwy ochronnej, mogą w bardzo suchym powietrzu nie wystarczyć.
    • Kojące i regenerujące: pantenol, alantoina, bisabolol. Łagodzą podrażnienia.
    • Filtry UV: usta opalają się i starzeją pod wpływem słońca także zimą, szczególnie w górach i na śniegu. Na stoki warto wybierać balsam z filtrem SPF.

    Wazelina: bezpieczeństwo i ograniczenia

    Wokół wazeliny narosło sporo mitów. W kosmetykach w Unii Europejskiej może być stosowana tylko wazelina wysoko oczyszczona, o znanym procesie rafinacji, dlatego produkty do ust z tym składnikiem uznaje się za bezpieczne także przy codziennym używaniu. Wazelina nie „uzależnia” ust: wrażenie, że bez balsamu usta szybciej wysychają, wynika zwykle z tego, że przyczyna przesuszenia, na przykład suche powietrze czy oblizywanie, nadal działa. Ma też ograniczenia: nie złagodzi stanu zapalnego, nie zastąpi leku i nie chroni przed słońcem, jeśli produkt nie zawiera filtra. U dzieci i osób z atopowym zapaleniem skóry przesuszenie i stan zapalny ust bywają częścią choroby, więc długotrwałe problemy wymagają oceny dermatologa.

    Na co uważać

    Niektóre składniki dają przyjemne uczucie chłodu lub mrowienia, ale mogą podrażniać usta, zwłaszcza popękane. Należą do nich mentol, kamfora, olejki eteryczne z mięty czy cynamonu oraz intensywne kompozycje zapachowe i smakowe. Smakowe balsamy dodatkowo zachęcają do oblizywania ust. Jeśli po użyciu balsamu usta pieką, swędzą lub są bardziej zaczerwienione, zmień go na prostszy, bezzapachowy produkt.

    Wazelina jest produktem bardzo stabilnym, ale opakowanie w słoiczku nabiera się palcem, dlatego warto myć ręce przed aplikacją i nie dzielić się balsamem z innymi osobami. Przy opryszczce każdą pomadkę używaną w czasie wykwitu najlepiej później wyrzucić.

    Najczęstsze błędy w pielęgnacji ust

    • Oblizywanie ust. Daje ulgę na chwilę, ale nasila wysuszenie i może prowadzić do zaczerwienienia wokół ust.
    • Zrywanie skórek. Powoduje drobne ranki, które łatwo się zakażają i dłużej się goją.
    • Zbyt częste peelingi. Usta nie potrzebują intensywnego złuszczania. Nadmiar peelingów osłabia naskórek.
    • Matowe, długotrwałe pomadki bez przerwy. Często przesuszają. Pod spód warto nałożyć cienką warstwę balsamu i co jakiś czas robić dzień bez koloru.
    • Brak ochrony przed wyjściem. Balsam nałożony już na mrozie działa słabiej niż ten nałożony wcześniej w ciepłym pomieszczeniu.
    • Zbyt mało płynów i suche powietrze. Ogrzewane wnętrza mają często bardzo niską wilgotność. Nawilżacz, wietrzenie i picie wody pomagają całej skórze.

    Kiedy pielęgnacja to za mało

    Większość problemów z ustami w sezonie zimowym ustępuje po kilku dniach regularnej pielęgnacji. Do lekarza lub dermatologa warto zgłosić się, gdy:

    • pęknięcia w kącikach ust, czyli tak zwane zajady, utrzymują się dłużej niż tydzień lub nawracają. Mogą mieć podłoże bakteryjne lub grzybicze, a czasem wiązać się z niedoborami czy źle dopasowaną protezą,
    • usta są stale suche, łuszczące się i obrzęknięte mimo pielęgnacji, co może świadczyć o zapaleniu czerwieni wargowej, także kontaktowym, na przykład na składnik pasty do zębów lub pomadki,
    • pojawiają się pęcherzyki, nadżerki, przebarwienia, zgrubienia lub rany, które się nie goją,
    • suchości ust towarzyszą inne objawy, takie jak silne pragnienie czy suchość oczu.

    Osobną sprawą jest opryszczka wargowa. Jej pierwsze objawy to zwykle mrowienie, swędzenie lub pieczenie w jednym miejscu, a potem drobne pęcherzyki. To infekcja wirusowa, na którą balsam nie pomoże; preparaty przeciwwirusowe warto stosować jak najwcześniej, po poradzie farmaceuty. Przy częstych nawrotach, rozległych zmianach, gorączce lub opryszczce u osoby z obniżoną odpornością konieczna jest konsultacja z lekarzem.

    Pielęgnacja ust powinna trwać przez cały rok, ale latem akcenty się przesuwają: zamiast ochrony przed mrozem najważniejsza staje się ochrona przed słońcem, o czym piszemy w tekście o pielęgnacji ust w słoneczne dni. Więcej porad znajdziesz w dziale makijaż i pielęgnacja ust.

    Najczęstsze pytania

    Czy wazelina nawilża usta?

    Wazelina nie dostarcza wody, ale tworzy warstwę ochronną, która ogranicza jej odparowywanie. Najlepiej działa nałożona na lekko wilgotne usta lub na produkt z humektantem.

    Jak często nakładać balsam do ust zimą?

    Tyle razy, ile potrzeba: zwykle rano, przed wyjściem na zewnątrz, po jedzeniu i piciu oraz na noc grubszą warstwę.

    Czy można robić peeling popękanych ust?

    Nie. Popękane i podrażnione usta wymagają ochrony i regeneracji. Peeling można rozważyć dopiero, gdy ranki się zagoją, a na ustach zostaną tylko suche skórki.

  • Pielęgnacja ust: jak zapobiegać pękaniu i suchym skórkom

    Pielęgnacja ust polega na regularnym stosowaniu balsamu z emolientami, delikatnym złuszczaniu suchych skórek i ochronie warg przed wiatrem, mrozem i słońcem. Czerwień wargowa ma bardzo cienki naskórek i nie ma gruczołów łojowych, dlatego nie potrafi sama zatrzymać wilgoci. Gdy do tego dochodzi oblizywanie ust i suche powietrze, wargi szybko pękają i bolą.

    Codzienna pielęgnacja ust

    • Balsam przez cały dzień. Wybieraj pomadki z wazeliną, lanoliną, woskami, masłem shea, olejami roślinnymi i składnikami łagodzącymi, takimi jak pantenol. Nakładaj go kilka razy dziennie, a grubszą warstwę na noc.
    • Ochrona przed słońcem. Usta łatwo ulegają oparzeniom słonecznym, dlatego latem, w górach i na stoku przydaje się pomadka z filtrem SPF.
    • Bez oblizywania. Ślina szybko odparowuje i zabiera ze sobą wilgoć, a zawarte w niej enzymy dodatkowo podrażniają skórę. To częsta przyczyna zajadów i suchości wokół ust.
    • Nawilżanie powietrza i picie wody. Suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach nasila pękanie warg, a odpowiednie nawodnienie organizmu wspiera kondycję skóry.

    Peeling ust i najczęstsze błędy

    Gdy na ustach pojawiają się suche skórki, warto wykonać delikatny peeling, na przykład cukrowy z dodatkiem oleju lub miodu, albo gotowy peeling do ust. Wystarczy raz w tygodniu: nałóż go na wilgotne usta, masuj lekko przez chwilę, spłucz i od razu nałóż balsam. Nie zrywaj skórek palcami ani zębami, bo powstają drobne ranki, które bolą i łatwo ulegają zakażeniu.

    Częstym błędem jest używanie pomadek z intensywnymi aromatami, mentolem, kamforą czy cynamonem, gdy usta są już podrażnione. Dają przyjemne uczucie chłodu, ale mogą nasilać pieczenie i suchość. Matowe pomadki o wysokiej trwałości również mogą przesuszać, dlatego pod nie dobrze nałożyć cienką warstwę balsamu i zmyć je dokładnie wieczorem.

    Na noc dobrze sprawdza się kompres z grubszej warstwy maści z wazeliną lub lanoliną. Rano usta są wyraźnie miękkie, a pomadka kolorowa lepiej się na nich rozprowadza. Przed nałożeniem szminki można też lekko przetrzeć wargi wilgotnym ręcznikiem, żeby usunąć resztki balsamu i drobne skórki, a potem nałożyć cienką warstwę bazy lub balsamu, który szybko się wchłania. Dzięki temu kolor nie zbiera się w suchych bruzdach i dłużej wygląda estetycznie.

    Jeśli usta pękają mimo pielęgnacji, kąciki są bolesne i zaczerwienione, pojawiają się pęcherzyki albo stan zapalny utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni, warto skonsultować się z lekarzem. Przyczyną może być alergia kontaktowa, na przykład na składniki pasty do zębów lub pomadki, zakażenie grzybicze, opryszczka albo niedobory pokarmowe, które wymagają diagnozy.

    Usta przesusza nie tylko mróz, ale też wysoka temperatura. Gorące, suche powietrze w saunie szybko odparowuje wilgoć z warg, dlatego przed wejściem warto nałożyć cienką warstwę balsamu, a po wyjściu powtórzyć aplikację. Jak przygotować do saunowania całą skórę, opisujemy w tekście o pielęgnacji cery i ciała przy saunie, a o ochronie twarzy przed mrozem w artykule o zimowej pielęgnacji skóry w mieście. Pozostałe teksty z tej serii znajdziesz w kategorii poświęconej boxom kosmetycznym.

    Najczęstsze pytania

    Jak często robić peeling ust?

    Zwykle wystarczy raz w tygodniu. Przy popękanych, bolesnych ustach peeling lepiej odłożyć do czasu, aż się zagoją.

    Dlaczego usta pękają mimo używania pomadki?

    Częste przyczyny to oblizywanie ust, pomadki z drażniącymi aromatami, suche powietrze lub alergia kontaktowa. Gdy problem się utrzymuje, warto skonsultować się z lekarzem.

  • Zimowe świece zapachowe Yankee Candle: spokojne nuty na mroźne dni

    Zimowe świece zapachowe, takie jak Season of Peace Yankee Candle, to zwykle kompozycje łagodniejsze niż typowo świąteczne: kremowe, delikatnie słodkie, z nutami wanilii, piżma, białych kwiatów czy świeżego powietrza. Dobrze sprawdzają się w styczniu i lutym, kiedy po intensywnych zapachach przypraw i pierników dom potrzebuje wyciszenia. Wybierając świecę na zimę, warto postawić na umiarkowaną intensywność i pamiętać, że w sezonie grzewczym powietrze w mieszkaniu jest suche i szybciej robi się duszne.

    Jakie nuty kojarzą się z zimowym spokojem

    Zimowe kompozycje można podzielić na kilka grup:

    • Kremowe i mleczne: wanilia, mleko, kaszmirowe piżmo, drzewo sandałowe. Otulają, ale nie są tak słodkie jak karmel czy ciasteczka.
    • Czyste i świeże: nuty określane jako śnieg, bawełna, świeże pranie czy mroźne powietrze. Dają wrażenie czystości i lekkości.
    • Iglaste i balsamiczne: jodła, sosna, eukaliptus, żywice. Kojarzą się z zimowym lasem i spacerem po śniegu.
    • Białe kwiaty i herbata: jaśmin, konwalia, biała herbata. Subtelne, dobre do sypialni i łazienki.

    Kompozycje w stylu „pokoju i ciszy” łączą zwykle nuty kremowe z delikatnym kwiatowym akcentem. Nie dominują wnętrza, dlatego są dobrym wyborem dla osób, które na co dzień nie przepadają za intensywnymi zapachami.

    Dla kogo i do jakich pomieszczeń

    Łagodne, kremowe zapachy dobrze sprawdzą się w sypialni przed snem, w łazience podczas wieczornej kąpieli i w domowym biurze, gdzie zbyt słodkie lub przyprawowe nuty mogłyby rozpraszać. Świeże kompozycje pasują do przedpokoju i salonu. Osoby z alergią, astmą czy migrenami powinny wybierać mniejsze świece i palić je krótko, a przy jakimkolwiek dyskomforcie zrezygnować z nich. W pokojach dzieci lepiej w ogóle unikać otwartego ognia. Zimowe zapachy dobrze komponują się też z dekoracjami, które zostają po świętach: białymi lampkami, szyszkami, gałązkami eukaliptusa czy wełnianymi tekstyliami. Dzięki nim wnętrze nadal jest przytulne, choć mniej odświętne, a spokojny zapach podkreśla ten zimowy, wyciszony klimat.

    Na co zwracać uwagę zimą

    • Wietrzenie: w sezonie grzewczym okna otwiera się rzadziej, a świeca, jak każde spalanie, zużywa tlen i uwalnia produkty spalania. Krótkie, intensywne wietrzenie kilka razy dziennie poprawia jakość powietrza.
    • Wilgotność: suche powietrze przesusza skórę, usta i błony śluzowe. Pomaga nawilżacz powietrza i kontrola wilgotności higrometrem, a skóra zimą potrzebuje bogatszych kremów i balsamów do ust.
    • Miejsce: nie stawiaj świecy na parapecie nad kaloryferem ani blisko firanek. Ciepło z grzejnika przyspiesza topnienie, a przeciąg z okna sprawia, że płomień się chwieje.
    • Czas palenia: lepiej zapalić świecę na godzinę lub dwie wieczorem niż palić ją cały dzień.

    Podstawowe zasady, takie jak przycinanie knota i stopienie całej powierzchni wosku przy pierwszym paleniu, opisujemy w tekście o jesiennych świecach o miodowych nutach. Jeśli szukasz zapachu na sam okres świąt, zajrzyj do artykułu o świecach o zapachu pieczonych jabłek.

    Świeca w sezonie przeziębień

    Zimą łatwo o katar, kaszel i podrażnione gardło. W takim czasie lepiej zrobić przerwę od świec, bo dym i intensywny zapach mogą dodatkowo drażnić drogi oddechowe. Warto też pamiętać, że nuta eukaliptusa czy sosny w świecy to element kompozycji zapachowej, a nie inhalacja: nie udrażnia nosa i nie zastępuje leczenia. Przy gorączce, dusznościach lub kaszlu, który nie mija, potrzebna jest konsultacja z lekarzem. Jeśli w domu jest ktoś chory, zamiast świecy lepiej sprawdzi się częste wietrzenie i odpowiednia wilgotność powietrza.

    Wietrząc zimą, zgaś świecę na czas otwarcia okna. Przeciąg pochyla płomień, przez co świeca kopci i nierówno się wypala, a lekkie zasłony mogą znaleźć się zbyt blisko ognia. Najlepiej otworzyć okno szeroko na kilka minut, zamknąć je i dopiero wtedy ponownie zapalić knot.

    Jak wybrać świecę na zimę

    Zanim zdecydujesz się na konkretny zapach, zastanów się, jaki efekt chcesz uzyskać. Jeśli zależy ci na poczuciu ciepła i przytulności, szukaj kompozycji z wanilią, drzewem sandałowym i piżmem. Gdy po świętach męczą cię słodkie zapachy, lepiej sprawdzą się świeże nuty bawełny, białej herbaty czy eukaliptusa, które kojarzą się z czystością. Iglaste kompozycje dobrze łączą oba kierunki: są jednocześnie świeże i ciepłe. Jeśli w domu mieszkają koty lub ptaki, wybieraj zapachy łagodne, pal świecę krótko i zostaw zwierzętom możliwość przejścia do innego pomieszczenia.

    Zwróć też uwagę na wielkość świecy. Zimą, gdy spędzamy w domu więcej czasu, kusi duży słoik, ale w małym mieszkaniu i przy rzadszym wietrzeniu nawet łagodny zapach może się kumulować. Mniejsza świeca w sypialni i średnia w salonie to zwykle rozsądny wybór. Jeśli nie znasz kompozycji, zacznij od małego formatu, na przykład samplera lub tealighta, i sprawdź, jak pachnie w twoim domu po kilku wieczorach. Pamiętaj także o kolorze wosku: intensywnie barwione świece mogą zostawić ślady na jasnych podstawkach, dlatego warto stawiać je na podkładce lub tacy.

    Zimowy rytuał wyciszenia

    Zima sprzyja domowym rytuałom. Spacer w ciągu dnia, gdy jest jeszcze jasno, a wieczorem ciepła kąpiel, krem do ciała, lampka zamiast górnego światła, książka i spokojny zapach to prosty sposób, by zwolnić tempo. Ważne, by świecę gasić przed pójściem spać i nigdy nie zasypiać przy płonącym knocie. Dla osób, które wolą zapach bez ognia, alternatywą jest wosk w kominku elektrycznym albo dyfuzor z patyczkami. Spokojne nuty możesz też nosić na sobie: delikatne perfumy z piżmem i wanilią dobrze pasują do zimowych wieczorów, a o tym, jak wybrać perfumy na wieczór, piszemy osobno. Kolejne inspiracje znajdziesz w dziale makijaż i zapachy.

    Najczęstsze pytania

    Czym różnią się zimowe świece od świątecznych?

    Świąteczne zwykle opierają się na przyprawach, owocach i słodkich nutach wypieków. Zimowe są częściej kremowe, świeże lub iglaste i mniej intensywne.

    Czy palenie świec zimą pogarsza jakość powietrza?

    Każde spalanie uwalnia niewielkie ilości sadzy i innych substancji, dlatego warto palić świece krótko, przycinać knot i regularnie wietrzyć pomieszczenie.

    Jakie zapachy wybrać do sypialni?

    Łagodne, kremowe i kwiatowe, na przykład z wanilią, piżmem czy białą herbatą. Świecę zawsze trzeba zgasić przed snem.

  • Kąpiel zimą przy suchej skórze: temperatura wody, czas i pielęgnacja

    Kąpiel zimą przy suchej skórze powinna być krótsza i chłodniejsza, niż podpowiada zmarznięte ciało. Gorąca woda i długie moczenie rozpuszczają lipidy międzykomórkowe naskórka, a mocne środki myjące usuwają je jeszcze skuteczniej. Efekt to uczucie ściągnięcia, szorstkość i świąd, które nasilają się w suchym powietrzu ogrzewanych mieszkań.

    Jak się myć, żeby nie przesuszać skóry

    • Temperatura. Woda ciepła, zbliżona do temperatury ciała, a nie parząca. Jeśli skóra po wyjściu z wanny jest wyraźnie zaczerwieniona, woda była za gorąca.
    • Czas. Prysznic kilkuminutowy, kąpiel w wannie raczej do kwadransa. Dłuższe moczenie najpierw zmiękcza naskórek, ale potem nasila utratę wody.
    • Środek myjący. Przy skórze suchej lepiej sprawdzają się syndety o łagodnym pH, olejki myjące i emolientowe płyny do kąpieli niż klasyczne mydło. Nie trzeba namydlać całego ciała codziennie: pachy, pachwiny i stopy wymagają mycia, reszta skóry często potrzebuje tylko spłukania.
    • Bez tarcia. Szorstkie gąbki i rękawice zostaw na raz w tygodniu, a i wtedy prowadź je delikatnie. Peelingi gruboziarniste przy podrażnionej skórze lepiej odłożyć.
    • Osuszanie. Ręcznik przykładaj do skóry zamiast nim trzeć, i zostaw ją lekko wilgotną.

    Te zasady są szczególnie ważne dla osób starszych, których skóra wytwarza mniej lipidów i wolniej się regeneruje, dla małych dzieci oraz dla wszystkich, którzy myją się kilka razy dziennie, na przykład po treningu. Najczęstsze błędy to długi, gorący prysznic „na rozgrzanie”, mocno pieniący się żel stosowany na całe ciało, perfumowany balsam nakładany dopiero po godzinie i rezygnacja z natłuszczania, bo „skóra się lepi”. W regionach z twardą wodą skóra bywa jeszcze bardziej wysuszona, więc tym bardziej liczy się łagodny środek myjący i emolient.

    Pielęgnacja po kąpieli

    Emolient najlepiej nałożyć w ciągu kilku minut od wyjścia z wody, na wilgotną skórę, bo wtedy zatrzymuje w niej więcej wody. Przy bardzo suchej skórze dobrze działają balsamy z mocznikiem, gliceryną, ceramidami lub masłem shea; olejek warto wmasować wcześniej, jeszcze na mokre ciało, a cięższe masło zostawić na łokcie, kolana, łydki i stopy. Skóra twarzy reaguje na zimę podobnie, ale potrzebuje innych kosmetyków; zasady, jak chronić cerę przed mrozem i smogiem, opisujemy osobno.

    Kąpiel z dodatkiem olejku lub koloidalnego owsa może złagodzić uczucie ściągnięcia, ale olejki zapachowe i sole z intensywnymi aromatami bywają drażniące, więc przy skłonności do alergii wybieraj produkty bezzapachowe. Uważaj też na śliską wannę po olejku. Jeśli zimą korzystasz z sauny, nawilżanie po seansie jest równie ważne; podpowiadamy, jak dbać o skórę przed i po saunie.

    W mieszkaniu pomaga nawilżacz powietrza w sypialni oraz piżama z bawełny zamiast syntetyków. Jeśli mimo łagodnego mycia i regularnego natłuszczania skóra mocno swędzi, pęka, pojawiają się zaczerwienione, łuszczące się placki albo świąd budzi w nocy, potrzebna jest wizyta u dermatologa: za takimi objawami może stać atopowe zapalenie skóry, łuszczyca lub inne schorzenie wymagające leczenia. Więcej tekstów o pielęgnacji znajdziesz w kategorii boxy kosmetyczne.

    Przeczytaj też:

    Najczęstsze pytania

    Czy codzienna kąpiel zimą szkodzi skórze?

    Codzienne krótkie mycie w ciepłej, nie gorącej wodzie i z łagodnym środkiem myjącym nie szkodzi, pod warunkiem że po nim nakładasz emolient.

    Olejek do kąpieli czy balsam po kąpieli?

    Przy bardzo suchej skórze najlepiej jedno i drugie: olejek ogranicza przesuszenie w trakcie mycia, a balsam lub masło po kąpieli zatrzymuje wodę w naskórku.

  • Pielęgnacja dłoni jesienią i zimą: jak chronić skórę przed pękaniem

    Pielęgnacja dłoni jesienią i zimą wymaga przede wszystkim regularnego nawilżania i ochrony przed zimnem oraz detergentami. Skóra na grzbietach dłoni jest cienka i ma niewiele gruczołów łojowych, dlatego szybko się przesusza, a przy częstym myciu i niskiej temperaturze zaczyna się łuszczyć i pękać. Najskuteczniejsze są krem stosowany kilka razy dziennie oraz rękawiczki: na zewnątrz ciepłe, a do sprzątania ochronne.

    Jak dbać o dłonie w chłodne miesiące

    • Łagodne mycie. Wybieraj mydła w płynie lub kostce syndet z dodatkiem gliceryny i emolientów. Myj ręce w letniej wodzie i dokładnie je osuszaj, także między palcami.
    • Krem po każdym myciu. W ciągu dnia sprawdza się lżejszy krem, który szybko się wchłania, na przykład z gliceryną, pantenolem i alantoiną. Na noc lepszy będzie bogatszy, z masłem shea, lanoliną, wazeliną lub mocznikiem.
    • Kuracja nocna. Raz lub dwa razy w tygodniu nałóż grubą warstwę kremu i załóż bawełniane rękawiczki na noc. Rano skóra będzie wyraźnie gładsza. Do takiego okładu dobrze nadaje się też zwykła wazelina albo maść z pantenolem.
    • Ochrona przed chemią. Do zmywania i sprzątania zakładaj rękawice, najlepiej z bawełnianą wyściółką, która ogranicza pocenie.
    • Rękawiczki na zewnątrz. Mróz i wiatr szybko odwadniają skórę, a gwałtowne zmiany temperatury sprzyjają zaczerwienieniu i pierzchnięciu skóry.
    • Skórki i paznokcie. Olejek do skórek wcierany wieczorem zmniejsza ryzyko zadziorów. Skórek nie wycinaj, lepiej odsuwać je delikatnie po kąpieli.

    Kiedy krem do rąk to za mało

    Częste dezynfekowanie dłoni płynami na bazie alkoholu przesusza skórę, ale wiele preparatów zawiera dodatek substancji nawilżających. Po ich użyciu i tak warto nałożyć krem, gdy tylko jest to możliwe. Jeśli na dłoniach pojawiają się głębokie, bolesne pęknięcia, swędzące pęcherzyki, sączące się zmiany lub zaczerwienione, łuszczące się plamy, może to być wyprysk kontaktowy, atopowe zapalenie skóry albo łuszczyca. W takiej sytuacji potrzebna jest wizyta u dermatologa, bo sama pielęgnacja nie wystarczy.

    Warto też zwrócić uwagę na stopy, które jesienią spędzają wiele godzin w zamkniętych butach. Krem z mocznikiem sprawdzi się na pięty tak samo dobrze jak na suche grzbiety dłoni, a ciepłe, przewiewne skarpety pomogą uniknąć przemarzania.

    Przy wyborze kremu do rąk dobrze kierować się porą dnia i potrzebami. W torebce przyda się mała tubka o lekkiej konsystencji, a przy łóżku słoiczek z bogatszą formułą. Osoby wrażliwe powinny wybierać kremy bezzapachowe, a te, które często pracują przy komputerze, formuły szybko się wchłaniające, niepozostawiające tłustych śladów na klawiaturze.

    Skórze rąk szkodzi też gorąco. Długie moczenie dłoni w gorącej wodzie przy zmywaniu, gorące kąpiele czy saunowanie wypłukują lipidy z naskórka, dlatego po każdym takim zabiegu dłonie i całe ciało potrzebują emolientu. Jak przygotować skórę do wizyty w saunie i jak ją potem zregenerować, piszemy w tekście o pielęgnacji skóry przed i po saunie.

    Więcej o ochronie skóry przed mrozem przeczytasz w tekście o zimowej pielęgnacji w mieście. Pozostałe teksty z tej serii znajdziesz w kategorii o boxach kosmetycznych.

    Najczęstsze pytania

    Jak często smarować dłonie kremem zimą?

    Najlepiej po każdym myciu rąk i przed wyjściem na zewnątrz, a na noc nałożyć grubszą warstwę bogatszego kremu.

    Co na pękające opuszki palców?

    Pomagają kremy z mocznikiem lub wazeliną stosowane pod bawełniane rękawiczki na noc. Jeśli pęknięcia się utrzymują, warto skonsultować je z dermatologiem.

  • Zimowa pielęgnacja skóry w mieście: mróz, smog i ogrzewanie

    Zimowa pielęgnacja skóry w mieście sprowadza się do trzech zadań: wzmocnić barierę hydrolipidową, ograniczyć utratę wody i dokładnie, ale łagodnie oczyścić twarz z pyłów. Mróz i wiatr wysuszają naskórek, a kaloryfery obniżają wilgotność powietrza w mieszkaniu, więc skóra traci wodę z dwóch stron. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba do tego wielu kosmetyków, tylko lepiej dobranych.

    Co zimą dzieje się ze skórą w mieście

    Przy niskiej temperaturze gruczoły łojowe pracują wolniej, a naczynia krwionośne na zmianę obkurczają się i rozszerzają przy wejściu do ciepłego pomieszczenia. Efektem bywa szorstkość, łuszczenie, pieczenie i zaczerwienienie, zwłaszcza na policzkach i wokół nosa. W miastach dochodzi do tego smog: drobne cząstki pyłu osiadają na skórze, a związane z nimi wolne rodniki nasilają stres oksydacyjny. Skóra z osłabioną barierą reaguje na to szybciej, dlatego zimą nawet cera tłusta potrafi stać się odwodniona.

    Rutyna na mróz i smog krok po kroku

    1. Wieczorne oczyszczanie dwuetapowe. Najpierw olejek lub mleczko, które rozpuści filtr, makijaż i osad z pyłów, potem łagodny żel lub pianka o neutralnym pH. Rano zwykle wystarczy woda lub delikatny żel.
    2. Nawilżenie. Serum lub esencja z humektantami, takimi jak gliceryna, kwas hialuronowy, mocznik w niskim stężeniu czy pantenol, nałożone na lekko wilgotną skórę.
    3. Domknięcie wilgoci. Krem z emolientami i składnikami odbudowującymi barierę: ceramidami, cholesterolem, kwasami tłuszczowymi, skwalanem, masłem shea.
    4. Ochrona przed wyjściem. Na mróz lepiej sprawdza się bogatszy krem ochronny, nałożony co najmniej kilkanaście minut przed wyjściem, żeby zdążył się wchłonąć. Zimą nadal warto stosować filtr SPF, szczególnie w słoneczne dni i w górach, gdzie śnieg odbija promieniowanie.
    5. Antyoksydanty. Witamina C, witamina E, niacynamid czy ekstrakt z zielonej herbaty pomagają ograniczać skutki stresu oksydacyjnego wywołanego zanieczyszczeniami.

    Zima to także sezon na saunę, która mocno rozgrzewa i odwadnia naskórek, dlatego warto wiedzieć, jak wygląda pielęgnacja skóry przed i po saunie. O przejściu na lżejsze kosmetyki, gdy mrozy miną, piszemy w artykule o wiosennej regeneracji skóry po zimie.

    Osobnej uwagi wymagają usta i dłonie. Czerwień wargowa praktycznie nie ma gruczołów łojowych, więc pęka jako pierwsza: pomaga balsam z woskiem, lanoliną lub masłem shea nakładany przed wyjściem i na noc, a szkodzi oblizywanie warg na mrozie. Dłonie myte wiele razy dziennie potrzebują kremu z gliceryną lub mocznikiem po każdym myciu i rękawiczek, bo skóra grzbietu dłoni jest cienka i szybko pierzchnie.

    Kilka nawyków robi zimą dużą różnicę. Nawilżacz powietrza w sypialni lub choćby miska z wodą przy kaloryferze ograniczają przesuszenie. Krótki prysznic w letniej, a nie gorącej wodzie oszczędza barierę skóry całego ciała. Miękki szalik, który nie drapie, chroni dolną część twarzy przed wiatrem. Warto też odłożyć na kilka tygodni mocne peelingi ziarniste i wysokie stężenia kwasów, jeśli skóra piecze lub się łuszczy, a retinoidy stosować rzadziej i zawsze z kremem odbudowującym.

    Jeśli mimo zmiany pielęgnacji zaczerwienienie się utrzymuje, pojawiają się pęknięcia, swędzące placki lub nasilają się objawy trądziku różowatego czy atopowego zapalenia skóry, potrzebna jest konsultacja dermatologiczna. Więcej tekstów o zestawach i nowościach kosmetycznych znajdziesz w kategorii boxy kosmetyczne.

    Najczęstsze pytania

    Czy zimą trzeba stosować krem z filtrem?

    Tak, zwłaszcza w słoneczne dni, w górach i przy śniegu, który odbija promieniowanie UV. W mieście wystarczy zwykle lekki krem z SPF 30 pod krem ochronny.

    Czy cera tłusta zimą też potrzebuje bogatszego kremu?

    Często tak, bo nawet cera tłusta bywa zimą odwodniona. Można wybrać krem z ceramidami o lżejszej konsystencji i stosować go na noc oraz przed wyjściem na mróz.